poniedziałek, 1 stycznia 2018

Niebezpieczna gra PiS -u z premierem Morawieckim na czele.

          
     
               Nadszedł czas by przyjrzeć się pracy  PiS i w krótkim rysie przedstawić niepokojące fakty, świadczące o celowym działaniu polityków na niekorzyść polskiego społeczeństwa.

          Jeśli za punkt wyjścia przyjmiemy stanowisko, że grupa "we the people" reprezentowana przez pana Morawieckiego chce Polskę zniewolić,  podporządkowując ją unijnym instytucjom finansowym , to powinniśmy powiązać ze sobą pewne fakty, które utworzą nam logiczny ciąg przyczynowo skutkowy.

          Punktem odniesienie dla naszego rozumowania powinna być Grecja i jej ogromne zadłużenie wobec banków, wynikające z niegospodarności polityków, a także bedące wynikiem - nazwijmy to zmowy osób z kręgów biznesowych.

          Spróbujmy w kilku punktach udowodnić, że stanęlismy w obliczu ogromnego niebezpieczeństwa, na które narazili nas politycy nie tylko PiS-u, ale także PO.

Punkt 1. Rozrzutność polityków
        
         Wiemy, że politycy greccy chcąc utrzymać władzę, pozyskiwali przychylność wyborców tworząc wiele programów socjalnych. Najwięcej dodatków otrzymywali pracownicy budżetówki, sektora bardzo mocno rozbudowanego.  Otrzymywali oprócz 12 pensji, także 13-stki, 14-stki, dodatki za pracę na piętrze w budynku bez windy, za dojazd do pracy rowerem itp...
   
         Politycy PiS również chcą utrzymać się przy władzy. Swoje rządy rozpoczęli od stworzenia programu 500+. Jest to zapewne szlachetna inicjatywa, ale niestety Polski na nią nie stać. Pan Morawiecki jako wiceminister rządu Beaty Szydło w pierszym wywiadzie na temat 500+ stwierdził, że w budżecie nie ma pieniędzy na taką rozrzutność. Wypowiedź została niemal natychmiast poprawiona i w kilka godzin  później dowiedzielismy się , że 500+ startuje. Pieniądze się znalazły. Polska wzięła kredyt w wysokości 20 mld zł.
         Kolejna rozrzutność polityków PiS to obniżenie wieku emerytalnego dla kobiet i meżczyzn, co wiąże się z większym  obciążeniem dla ZUS. PiS był również hojny dla  emerytów i stworzył listę leków darmowych. Ponadto pracuje nad planem  500+ dla emerytów .
         Nauczycielom także cos się .dostanie. Ma to być ... oczywiście 500+
       
         Jak jednak takie obciążenia wytrzyma budżet? Pamiętajmy, że dane o finansach państwa podawane przez PiS nie mają nic wspólnego z prawdą. Mimo optymistycznych wypowiedzi pana Morawieckiego, dług Skarbu Państwa cały czas rośnie. Na koniec 2016 r. wynosił 928.7 mld zł., a w obecnej chwili urósł do 1032,4 mld zł.  Podane liczby to zadłużenie oficjalne, natomiast dług ukryty wynosi 3282 mld zł czyli 166% PKB. A co mówi o takim długu nasza konstytucja?

Konstytucja RP Art 216 ustęp 5. określa maksymalną wielkość relacji długu publicznego do PKB: „Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto.

Teraz już wiemy dlaczego politycy stosują kreatywną księgowość.

Punkt 2. Upadek rodzimego przemysłu.
        
        
Grecja została całkowicie pozbawiona rodzimego przemysłu. Politycy sprzedawali firmy obcemu kapitałowi, rosło bezrobocie i ubożało społeczeństwo. Grecja jest właściwie ubezwłasnowolniona jeśli chodzi o gospodarkę. O wszystkim decyduje  kapitał zagraniczny i banki. Śmiało można powiedzieć, że kraj został całkowicie podporządkowany elitom politycznym z Unii Europejskiej i gdyby nie wpływy z turystki, sytuacja państwa byłaby katastrofalna.
        
        Polska ma podobne  problemy mimo,  że niewiele osób to zauważa. Politycy różnych opcji konsekwentnie wyprzedawali majątek krajowy, lub doprowadzali firmy do upadłości tłumacząc to unijnymi przepisami. Zniszczyli  przemysł stoczniowy, włókienniczy, hutniczy ... Zniknęły z krajobrazu miast zakłady będące niegdyś chlubą państwa  polskiego. Udało się jedynie uratować kilka firm i to w ostatnim momencie, kiedy Polacy zorientowali się, że obcy kapitał  wyniszcza polską gospodarkę.

        Sytuacja jest jednak nadal bardzo niepokojąca, ponieważ PKB Polski wytwarzane jest w dużej    mierze przez firmy z kapitałem zagranicznym. Co gorsze w Polsce jest tych firm z roku na rok coraz więcej, gdyż znajdują u nas dogodne warunki do rozwoju. Jesli zaś chodzi o rodzime firmy, to w 2017 roku zanotowaliśmy wzrost liczby ich upadłości względem roku 2016.
Jeśli na Polskę zostaną kiedykolwiek nałożone sankcje na podstawie których firmy zagraniczne wyjdą z naszego rynku, będziemy niemal w takiej samej sytuacji jak Grecy.

Punkt 3. Wejście do strefy euro
                 
       Grecja:
         Aby państwo mogło wejść do strefy euro musi spełnić kryteria konwergencji w sposób trwały, tzn. mieć niską inflację w sposób trwały, niski poziom zadłużenia i deficytu w sposób trwały, relatywnie niski poziom stóp procentowych  w sposób trwały i wreszcie trzeba mieć w miarę stabilny kurs waluty, znów w sposób trwały.
        

Grecja nie spełniała tych warunków mimo, że społeczeństwo było informowane, że finanse państwa są w dobrym stanie. Politycy - zapewne z grupy "we the people" zaprosili do współpracy giganta bankowego - bank Goldman Sachs, który umiejętnie sfałszował dokumentację dotyczącą stanu finansów państwa. Na podstawie tak spreparowanych dokumentów, Unia  Europejska przyjęła Grecję do strefy euro. Zawirowania na swiatowych rynkch finansowych spowodowaly, że euro pogrążyło Grecje w kryzysie
        
     
                 
                  Polska:
         Wielu polityków unijnych naciska na Polskę w sprawie przyjęcia euro. Podobne głosy odzywają się ze strony rodzimych  ekonomistów i to coraz częściej. Polska nie spełnia warunków konwergencji i długo nie będzie ich spełniać, patrząc na  wydatki ekipy rządzącej. Dług krajowy według obowiązującego prawa unijnego nie może przekraczać 60% PKB. U nas prawdziwe              zadłużenie, a nie kreatywne wynosi 166% PKB.
         Polska nie może wprowadzić euro również dlatego, że nie pozwala na to nasza konstytucja. Trzeba zmienić jej zapisy, więc... prezydent Duda już od kilku miesięcy nawołuje do debaty o zmianie konstytucji. Oczywiście nie wspomina o wprowadzeniu zapisów o zamianie złotówki na euro, a jedynie o dostosowaniu Konstytucji do nowych warunków w jakich znalazła się Polska. Piękny podstęp
         Pamiętajmy, że obecny premier Morawiecki ma kontakt z bankami, a jego  wykształcenie m.in związane jest z integracją gospodarczą i walutową w Unii Europejskiej. Kto wie, może jego rola ma polegać na wprowadzeniu Polski do strefy euro mimo, że byłoby to dla nas taką samą katastrofą, jak w przypadku Grecji. Co więcej, pan Morawiecki realizuje scenariusz grecki i lansuje amerykański bank JP Morgan, który ma taką samą złą opinię, jak bank Goldman Sachs. Obydwa banki były  kilkakrotnie karane za zmowy kartelowe. Czyżby bank JP Morgan po wejściu na polski rynek, miał za zadanie wprowadzić nas do strefy euro na podstawie nieprawdziwych sprawozdań finansowych?

        Odrębnym zagadnieniem jest również temat przyjmowania uchodźców. Grupa "we the people" dąży do zatarcia tożsamości narodowej poszczególnych krajów członków UE. Kraje w których niszczone są tradycje, kultura, religia i historia osłabiają swój potencjał - społeczeństwo jest zastraszone i niechętne do uczestniczenia w życiu politycznym. Taki naród to najlepszy materiał do zniewolenia i narzucenia dyktatury - marzenie obecnych elit znajdujących się u steru władzy.
Nie dziwmy się zatem ciągłemu nawrotowi tematu relokacji uchodźców. Politycy dopną swego ... chyba , że my jako społeczeństwo obudzimy się z letargu. Pomagajmy uchodźcom na miarę możliwości, ale nie dajmy się terroryzować ekonomicznym imigrantom.

Kraje europejskie, które przyjęły uchodźców nie radzą sobie z problemem, jakim jest brak asymilacji przybyszów do warunków istniejących w danym kraju. Przepaść między kręgami kulturowymi jest tak ogromna, że w zasadzie współistnienie w jednym państwie na warunkach istniejących do tej pory w Europie - staje się  niemożliwe. Ataki terrorystyczne, zabijanie niewiernych w imię Allacha, gwałty popełniane na Europejkach, czy wreszcie strefy "no go" wyrastające jak grzyby po deszczu - to obraz wielu miast w Europie Zachodniej. 
Skoro z problemem nie radzą sobie kraje zamożne, to my nie podołamy tym bardziej.
Nie słuchajmy  zapewnień polityków, że garstka 7 tys. uchodźców nic nie zmieni w strukturze polskiego społeczeństwa. Zmieni i to o wiele. W ten sposób zostanie zapoczątkowany plan osłabiania  polskiego narodu - społeczeństwa, które wciąż jest silne swoim przywiązaniem do tradycji, religii i historii.

         Wiele faktów wskazuje na to, że jesteśmy na celowniku osób, które chcą kontrolować nasze finanse i gospodarkę. Smaku całej sprawie dodaje fakt, że na obecny rok przypada  100 rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Wielu terrorystów i fanatyków lubi organizować zamachy w ważne rocznice, chcąc w ten sposób upokorzyć swoje ofiary.
Czyżby grupa "we the people" chciała dokonać jakiejś zemsty i zniszczyć dorobek Polaków właśnie w roku, w którym powinniśmy cieszyć się wolnym krajem?
 
          Współczesne wojny toczone są bez czołgów i karabinów.  Obłudni politycy sprzedają swoje kraje za łyk władzy i garść srebrników, a chore elity z instytucji unijnych  niszczą  wartości, które były wzorcem dla twórców Unii Europejskiej.
          No cóż , my Polacy jesteśmy mądrym naródem. Potrafimy dostrzec nieuczciwość środowisk, które za wszelka cenę chciałyby rzucić Polskę na kolana.

                                                                *   *   *

Tematy powiązane:
https://madrapolska.blogspot.com/2017/12/dlaczego-mateusz-morawieckiego-lansuje.html



Źródło:
http://niezalezna.pl/99457-2018-rokiem-jubileuszu-100-lecia-odzyskania-przez-polske-niepodleglosci
http://www.rp.pl/artykul/961535-Konstytucjonalisci-o-przyjeciu-euro--potrzebna-zmiana-konstytucji.html
http://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1073144,500-plus-dla-nauczycieli-czyli-41-warunkow-do-spelnienia.html
 http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/551749,500-dla-emerytow-seniorzy-pis-kongres.html
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/pkb-polski-gus,179,0,2190259.html
https://www.pb.pl/rekord-zagranicznych-firm-w-polsce-853525
http://www.coig.com.pl/2017-upadlosci-firm.php
http://www.coig.com.pl/inwestorzy-zagraniczni-w_Polsce_2017.php
http://www.finanse.mf.gov.pl/zadluzenie-skarbu-panstwa
http://www.dlugpubliczny.org.pl/
http://www.dw.com/pl/europejski-bank-centralny-chroni-grecję-przed-upadłością-jak-długo/a-18521289

piątek, 15 grudnia 2017

Dlaczego Mateusz Morawieckiego lansuje bank JP Morgan?

     
        Zostawmy za sobą emocje związane z rekonstrukcją rządu. Nadszedł czas , aby trzeźwym okiem ocenić działalność pana Morawieckiego, gdy pełnił już funkcje wicepremiera polskiego rządu.

       Pan Morawiecki w jednym z udzielonych wywiadów z ogromnym entuzjazmem ogłosił zakończenie rozmów negocjacyjnych  z amerykańskim bankiem JP Morgan. Bank ma rozpocząć działalność w Polsce w połowie 2018r., dzięki czemu przybędzie nam 3000 nowych,  dobrze płatnych miejsc pracy. Tylko przyklasnąć temu przedsięwzięciu, gdyby nie pewne ale...

        Pan Morawiecki wywodzący się z układu tworzonego przez świat bankowców, zapewne wie jakimi zarzutami obciążony jest JP Morgan. Dziwne jest więc posunięcie - podobno zdolnego i mającego doświadczenie bankowe polityka, który mimo złej reputacji banku i ciążących na nim zarzutach, ściąga go do Polski.
Tym bardziej jest to zastanawiajace, że nam - zwykłym śmiertelnikom niezwykle zachwala udany "deal". Niemal w poetycki sposób obrazuje korzyści ze współpracy z finansowym gigantem tłumacząc, że jest to inwestycja opierająca się o kapitał umysłowy, dająca możliwości rozwoju dla młodych Polaków, szczególnie tych powracających z zagranicy.

       Wszystko się zgadza oprócz jednego: JP Morgan to jeden z najbardziej spekulacyjnych banków, jakie funkcjonują na rynku. Wystarczy przejrzeć archiwa internetowe, w których aż roi się od informacji dotyczących nieczystych zagrań, przekrętów oraz najzwyklejszych oszustw jakich dokonali specjaliści tego banku. Nie trzeba być finansistą, ani ekspertem od ekonomii, żeby zrozumieć, że bank ma na celu tylko i wyłącznie własne zyski, a etyka biznesu, to pojęcie o którym chyba nigdy nie słyszał. Bezwględność pracowników decyzyjnych JP Morgan jest tak ogromna, że w swej chciwości potrafią doprowadzić do zachwiania światowymi giełdami.




        Kraje europejskie bacznie obserwują działania amerykańskiego banku, który może chcieć doprowadzić do kryzysu na ryku kredytów hipotecznych w Europie. Szkoda, że nie widzi tego obecny premier. Nie muszę dodawać, że ostatni, duży kryzys w USA rozpoczął się w połowie 2007r, właśnie od kryzysu związanego z kredytami hipotecznymi. Polska powinna zachować szczególną ostrożność, gdyż według ekspertów - rynek kredytów hipotecznych w Polsce ciagle się rozwija. Oby nie była to przynęta dla nieuczciwych zagrań banku JP Morgan.

      Na koncie finansowego kolosa znajduje sie spora ilość posunięć niedozwolonych i spekulacyjnych, za które bank został ukarany. Niestety, wysokość nałożonych grzywien jest znacznie niższa,  niż kwota, którą zarobił w wyniku nieuczciwej działalności. To może utwierdzać bankowców, że spekulacja jest  opłacalna.
Szkoda, że nie widzi tego pan Morawiecki. Człowiek, który zapewne zna wszystkie kruczki dotyczące operacji finansowych. Wpuszczanie na rynek Polski takiego gracza jak bank JP Morgan, to tak, jakby do zagrody z owcami wpuścić stado wilków.

      Oto kilka przykładów  ujawnionych, niedozwolonych działań dokonanych przez bank JP Morgan. Zestawienie przedstawione jest w dużym uproszczeniu - tak, aby było zrozumiałe dla przeciętnego czytelnika :

- grudzień 2013r.-  Komisja Europejska ukarała pięć banków w tym bank JP Morgan za udział w nielegalnych kartelach na rynkach instrumentów pochodnych denominowanych w jenach.

- październik 2014r.- Komisja Europejska ukarała banki JP Morgan, UBS i Credit Suisse za zmowy kartelowe, których celem były manipulacje w sektorze instrumentów pochodnych denominowanych we frankach szwajcarskich. Kartele tworzone były dwukrotnie, za każdym razem z udziałem JP Morgan - raz - między majem i wrześniem 2007r, a drugi - między marcem 2008r, a lipcem 2009r.

- listopad 2014r.- regulatory rynków finansowych w Wielkiej Brytanii i USA poinformowały  o nałożeniu grzywien o łącznej wysokości 2,5 mld euro na pięć wielkich banków międzynarodowych oskarżanych o manipulowanie kursami wymian głównych walut.
Są to brytyjskie banki HSBC i RBS, amerykański Citibank i JP Morgan Chase oraz szwajcarski UBS. Tych pięć instytucji przystało na ugodę dotyczącą grzywien o sumie 2,5 mld euro.
Kary na banki nałożono po trwającym około roku śledztwie dotyczącym podejrzeń, że dokonywano manipulacji na rynku wymiany walut, na którym banki i inne instytucje finansowe sprzedają i kupują waluty pomiędzy sobą. Te niewłaściwe praktyki trwały od początku 2008 roku do końca 2013 roku.


- 15 stycznia 2015 - uwolnienie kursu franka. Osoby posiadające kredyty we frankach nie dowierzają temu co się stało. Kto miał ewentualny przeciek o natychmiastowym uwolnieniu franka, zarobił duże pieniądze.
JP Morgan jest jednym z niewielu banków, który wyszedł z zawirowań z zyskiem. Zarobił 250-300 mln dol.

- luty 2016 - "W publicznie dostępnym liście osoba podająca się za pracownika banku JP Morgan Chase, informuje amerykański nadzór giełdowy o manipulacjach, jakich jego firma miała się dopuścić na rynkach srebra i złota.
„Od stycznia znacząco zwiększaliśmy naszą krótką pozycję i ostatni krach cen złota i srebra, jaki miał miejsce podczas wystąpienia Bernanke 29. lutego, miał szczególne znaczenie, ponieważ wraz z czterema innymi dużymi instytucjami zorganizowaliśmy gwałtowny, studolarowy spadek cen złota i w konsekwencji także srebra” – donosi osoba pisząca pod pseudonimem Z A N i podająca się za pracownika banku JP Morgan Chase".


Na kontrowersyjnym działaniu banku poznali się również Indonezyjczycy:

- przełom 2016-2017 r - "władze Indonezji ukarały amerykański bank JP Morgan Chase za to, że jego analitycy rekomendowali zmniejszenie ekspozycji na obligacje tego kraju, donosi Reuters.
Suahasil Nazara z resortu finansów powiedział Reutersowi, że po zapoznaniu się z działaniami JP Morgan zdecydowano iż nie ma potrzeby korzystania z jego usług jako głównego dilera obligacji skarbowych, a także pośrednika w transferach wpływów fiskalnych.
W listopadzie JP Morgan obniżył rekomendację obligacji Indonezji z „przeważaj” do „niedoważaj”. Nazara twierdzi, że nie miało to sensu, bo bank dał rekomendację dla obligacji Brazylii „neutralnie”, choć sytuacja w Indonezji była lepsza niż w tym kraju.
- Poprosiliśmy ich o wyjaśnienie oceny. Wytłumaczyli ją, ale nie uznaliśmy ich argumentów za wiarygodne. Nie chodzi o to, że uważamy się za tak świetnych, ale przyglądamy się sobie i patrzymy także na gospodarki innych krajów – wyjaśnił Nazara. – Nasz sposób myślenia jest taki, że jeśli robisz interesy tu, w Indonezji, to powinieneś dbać o utrzymanie stabilności. Nie można tworzyć niepotrzebnej zmienności, by robić biznes – dodał."


   
   Nic dodać, nic ująć. Grecję pogrążył bank Goldman Sachs, nas zadłuży JP Morgan... A kiedy uzmysłowimy sobie, jakie naprawdę przyświecają mu  cele , zrozumiemy skąd wzięła się tak nagła i błyskotliwa kariera pana Mateusza Morawieckiego.






                                                                 *   *   *

Tekst przypominający udział banku Goldman Sachs w fałszowaniu informacji o stanie finansów Grecji.
 http://madrapolska.blogspot.com/2012/07/kilka-sow-o-winach-i-niebezpiecznym.html

                                                                 *   *   *




Źródło:
https://www.bankier.pl/wiadomosc/przyczyny-i-skutki-kryzysu-w-usa-1739652.html
https://www.bankier.pl/wiadomosc/JP-Morgan-oskarzony-o-manipulacje-rynkiem-2503784.html
http://forsal.pl/artykuly/618984,klopotow-jpmorgan-ciag-dalszy-bank-wstrzymuje-skup-akcji.html
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Smietanka-finansjery-ukarana-za-zmowy-3222191.html
https://www.polskieradio.pl/42/1701/Artykul/1285078,HSBC-RBS-Citibank-JP-Morgan-Chase-i-UBS-ukarane-za-manipulacje-kursami-walut-Traderzy-zmawiali-sie-na-czatach
https://www.pb.pl/indonezja-ukarala-jp-morgan-za-obnizke-rekomendacji-851352 
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/jp-morgan-mateusz-morawiecki-banki,193,0,2369473.html
http://yadda.icm.edu.pl/bazhum/element/bwmeta1.element.dl-catalog-a37d289c-8c4b-49a1-b1e0-5b6fed92dfd2/c/Zeszyty_Naukowe_SGH-2008-13-23-261-274.pdf
http://wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,17357760,Bank_JP_Morgan_mogl_zarobic_na_frankowym_szoku_nawet.html

piątek, 8 grudnia 2017

Mateusz Morawiecki - błyskotliwa kariera czy scenariusz napisany przez rosyjskie służby?


    Rzadko zdarza się, by po tak krótkim okresie przebywania na scenie politycznej, zajść  tak daleko, jak to uczynił pan Mateusz Morawiecki. Brawurowa kariera syna znanego opozycjonisty z czasów Solidarności - Kornela Morawieckiego, budzi zarazem podziw, i ... konsternację. Kto bowiem dokładnie przejrzał życiorys pana Mateusza , zapewne zauważył, że jest on na tyle barwny i interesujący, że aż niemożliwy do realizacji w polskich realiach.
   
    Mateusz Morawiecki ukończył tak wiele kierunków studiów i to na tak różnych - nawet zagranicznych uniwersytetach, że chcąc nie chcąc , przypomina  to nam życiorysy działaczy PZPR, którzy kończyli studia w ciągu 1-2 lat i szczycili się tytułami naukowymi otrzymywanymi najczęściej  w moskiewskich instytutach.

Oto spis uczelni uwzględnionych  w życiorysie Mateusza Morawieckiego :
- Uniwersytet Wrocławski - ukończona Historia,
- Studia Business Administration na Politechnice Wrocławskiej
- Central Connecticut State University
- Akademia Ekonomiczna we Wrocławiu - uzyskanie dyplomu MBA
- Uniwersytet w Hamburgu - podyplomowe studia z zakresu prawa europejskiego i ekonomiki     integracji gospodarczej
- Uniwersytet w Bazylei - studia z zakresu prawa międzynarodowego, prawa europejskiego, integracji gospodarczej i walutowej
-  Kellog School of Management Uniwersytetu Northwestern, Evanston w Stanach      Zjednoczonych.

   To tyle jeśli chodzi o wykształcenie, którego nie powstydziłby się nawet najwybitniejszy ekspert od prawa europejskiego i integracji gospodarczej i walutowej.  Warto jednak zwrócić uwagę na specjalizację pana Morawieckiego. Wydaje się, że tak dobierano mu ścieżkę edukacji, aby mógł bez wyrzutów sumienia
 wprowadzić Polskę do strefy euro, mimo tragicznej sytuacji wielu krajów, które zdecydowały się wspólną walutą .

 Teraz spójrzmy na pracę zawodową pana Morawieckiego. Zestawienie jest naprawdę interesujące pod względem możliwości czasowych, potrzebnych na ich wykonanie. Poszczególne prace i zajęcia pana Morawieckiego nakładają się na siebie, a przecież oprócz tego - tak jak napisano w życiorysie -  musiał jeszcze studiować.
 Wymowne jest również to, że przegląd stanowisk zajmowanych przez pana Morawieckiego  pokazuje  nam ich atrakcyjność i prestiż, co sugeruje, że  były zapewne łakomym kąskiem dla wielu osób.  Stąd istnieje podejrzenie, że otrzymanie ich, wiązało się z pewnego rodzaju protekcją.

 "Od 1991 pracował dla spółki Cogito, współtworzył firmy wydawnicze Reverentia i Enter Marketing-Publishing. W 1991 był współzałożycielem, menedżerem i redaktorem pisma „Dwa Dni”.

 W latach 1992–1995 pracował jako menedżer odpowiedzialny za marketing i finanse w przedsiębiorstwach konsultingowych i wydawniczych.

W 1995 odbył staż w Deutsche Bundesbanku.

W latach 1996–1997 prowadził projekty badawcze w zakresie bankowości i makroekonomii na Uniwersytecie we Frankfurcie nad Menem
 

 W 1998 r. pełnił funkcję zastępcy dyrektora Departamentu Negocjacji Akcesyjnych w Komitecie Integracji Europejskiej. Był członkiem zespołu, który negocjował warunki przystąpienia Polski do Unii Europejskiej m.in. w obszarze finansów.
Następnie związał się z Grupą Banku Zachodniego WBK (wcześniej z Bankiem Zachodnim). Od maja 2007 r. był prezesem zarządu tej instytucji. 


Dodatkowo:
w latach 1998–2001 był  członkiem rad nadzorczych Agencji Rozwoju Przemysłu i Zakładu Energetycznego Wałbrzych. Zasiadał też w sejmiku dolnośląskim I kadencji. Od 2008 r. do objęcia stanowiska wicepremiera i Ministra Rozwoju był konsulem honorowym Republiki Irlandii w Polsce.


Swoją przygodę z wielką polityką rozpoczął w 2010r. Wtedy to został powołany w skład Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku.
  
   Jak widać z podanego zestawienia , pan Premier zaczął udzielać się zawodowo już w 1991r, a pierwszy kierunek - historię, na uczelni wrocławskiej skończył w 1992r.  Od tego momentu , mimo wielu zajęć wręcz nie do pogodzenia ze sobą, dwudziestoczteroletni humanista zaczął edukację w zupełnie innym kierunku, niż czynił to do tej pory. Można by zatem zapytać : dlaczego tak się stało i co wpłynęło na zmianę profilu kształcenia?
  Odpowiedzi można udzielić wiele i zapewne, każda może okazać się fałszem. Spróbujmy jednak rozwiązać  zagadkę, a kluczem do niej, niech będzie okres szkolny pana Mateusza Morawieckiego.

  Pan Mateusz jest synem  Kornela Morawieckiego, legendy PRL-owskiej opozycji, twórcy Solidarności Walczącej. W związku z ukrywaniem się  ojca, młody Mateusz był wielokrotnie przesłuchiwany i bity, a z powodu bójek, które toczył w obronie imienia ojca, groziło mu nawet wydalenie ze szkoły.
 

 Wojciech Myślecki, działacz opozycji PRL, a dzisiaj wykładowca akademicki, wspomina:

Daliśmy mu minimalną ochronę w momencie, w którym porwano go z ulicy i przeprowadzono mu seans strachu. Kazano mu nawet kopać swój grób. Odgrażano się, że młodszą siostrę mogą zgwałcić nieznani sprawcy. Przeprowadziliśmy wtedy akcję odwetową.  Spaliliśmy wtedy domek letniskowy szefa wrocławskiej SB płk. Czesława Błażejewskiego, a równocześnie Kornel wysłał do niego list informujący, że jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo członków SW

Nie była to jedyna sytuacja, która mogła przestraszyć młodego Mateusza. Jego siostra opowiedziała o innym, równie przykrym wydarzeniu:

"Dla Mateusza przełomem było pierwsze pobicie przez ZOMO latem 1983 roku – opowiada siostra. Brat, wówczas piętnastolatek, poszedł do katedry na Mszę św. za Ojczyznę, która była odprawiana trzynastego każdego miesiąca. Po wyjściu z kościoła zatrzymali go zomowcy i gdy na pytanie o nazwisko, usłyszeli „Morawiecki”, wciągnęli chłopca do radiowozu i zaczęli okładać pałami. – Naprawdę dotkliwie go wtedy pobili, wrócił do domu cały w sińcach i ślady zostały mu na długo "

 Skoro piętnastoletni  Mateusz był obserwowany i zastraszany, to można wysnuć wniosek, że służby podlegające ówczesnej władzy miały względem niego jakiś plan. Zapewne wielu osobom wyda się to niemożliwe, ale władza szkolona w Moskwie potrafiła snuć plany na wiele lat do przodu. Rok 1983 pokazywał już siłę Solidarności i trzeba było myśleć o przyszłości. Kto wie, czy nie uknuto planu, by wybrać z grupy nastolatków  takich, którzy ulegną presji i podporządkują się wymaganiom ówczesnych służb. Skoro nastoletniemu Mateuszowi grożono śmiercią, lub zastraszano skrzywdzeniem członków rodziny, to równie dobrze mógł otrzymać propozycję pójścia na współpracę. Oczywiście jest to przypuszczenie, ale całkiem realne.

Co mogły mu zaproponować służby reprezentujące władzę? Wiele. Spokój dla niego i jego najbliższych;  opiekę,... możliwość, a raczej konieczność ukończenia prestiżowych szkół; liczące się stanowiska w dobrze prosperujących firmach; bogactwo materialne.
Czego żądały w zamian? ... Lojalności i wypełniania poleceń.

 Jak do tej pory w/w scenariusz spełnia się w każdym detalu. Mateusz Morawiecki jeszcze nie tak dawno współpracujący z Donaldem Tuskiem, bezpartyjny - staje się premierem desygnowanym przez PiS...
Jak do tego doszło , tego właściwie nie wie nikt, oprócz tych najbardziej wtajemniczonych - pp. Kaczyńskiego i Dudy. Ich rola we wprowadzeniu pana Mateusza na polityczne salony, to zupełnie odrębny temat do omówienia.

 Opisany scenariusz wpasowuje się również w polityczny spektakl, którego zaskakującym finałem były roszady na stanowisku premiera. Widz w postaci społeczeństwa został wciągnięty w intrygę , która rozegrała się na jego oczach. Nieprawdą jest, że Morawiecki jako Premier będzie mógł bardziej pomóc gospodarce i przedsiębiorcom, niż jako Morawiecki - Minister Finansów. Wręcz przeciwnie. Funkcja premiera zobowiązuje do zajęcia się różnorodnymi kwestiami , a gospodarką i biznesem zajmuje się odpowiedni minister.

"W kategoriach politologicznych to jest kompletnie nieracjonalne. Beata Szydło miała bardzo dobre wyniki sondażowe, nie była bohaterką żadnej afery w ostatnich tygodniach, i nagle została usunięta, a co zabawniejsze - w dniu, w którym PiS zablokował wotum nieufności ze strony opozycji. To dość niesłychana konstrukcja, nie przypominam sobie podobnych przypadków w demokracjach parlamentarnych” - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM prof. Antoni Dudek, komentując rekonstrukcję rządu PiS."

W podobnym tonie wypowiada się wielu ekspertów i polityków.

Kukiz powiedział dziennikarzom w Sejmie, że wątpi, by "jakikolwiek bankier był w stanie interes własnego kraju stawiać ponad interes swojego międzynarodowego towarzystwa, z którym miał całe życie do czynienia".

Pani Beata Szydło odeszła po wykonaniu ogromnej pracy związanej z ociepleniem wizerunku partii. Zyskała sympatię Polaków, którzy uwierzyli, że są wstanie decydować o sobie i o swoim kraju. Na tak przygotowany grunt wejdzie teraz pan Mateusz Morawiecki - człowiek ukształtowany tak, by bronić interesów  wąskiej grupy biznesu.
Zapewne pamięta przestrogę z dawnych lat...
Bo gdyby jednak obudziły się w nim nuty patriotyczne i solidarnościowe, to ... odpowiednie osoby  przypomną mu czym jest strach i obawa o losy najbliższej rodziny.

 Pan Mateusz Morawiecki chroni prywatność swoich bliskich. Wiemy z relacji dziennikarzy, że posiada żonę i czwórkę dzieci. Nigdy jednak ich twarze nie pojawiły się w telewizji. Kto wie, może takie zachowanie Premiera to wynik życiowego doświadczenia i próba ochrony tych, których najbardziej kocha.
Co jednak się stanie , gdy będzie musiał wybrać między dobrem kraju, a bezpieczeństwem rodziny?



Źródło:

http://www.rmf24.pl/filmy/news-prof-dudek-o-rekonstrukcji-to-przedziwna-operacja-nie-wiem-j,nId,2475339
http://www.newsweek.pl/polska/polityka/mateusz-morawiecki-kim-wicepremier-jest-w-partii-pis-,artykuly,420080,1.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22758728,morawiecki-premier-bankier-co-na-to-elektorat-pis-mocne.html#BoKukiz
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/9072824,mateusz-morawiecki-kim-jest-wicepremier-z-wroclawia,id,t.html#!
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22759672,to-spotkalo-morawieckiego-w-latach-80-kazano-mu-kopac-swoj.html
http://www.mf.gov.pl/ministerstwo-finansow/minister/zyciorys/-/asset_publisher/6PxF/content/mateusz-morawiecki/pop_up?_101_INSTANCE_6PxF_viewMode=print

czwartek, 8 czerwca 2017

Katar - światowa epidemia wywołana przez Putina.



                            Doniesienia medialne z ostatnich kilku tygodni dotyczące światowej polityki , a także  zamachów terrorystycznych, całkowicie odwróciły uwagę społeczeństwa od tematu Rosji i prezydenta Putina. Co prawda słyszymy o próbach zaistnienia Władimira Władimirowicza na światowych salonach, jak chociażby przy okazji spotkania z prezydentem Macronem w Paryżu, ale podawane jest to raczej w formie ciekawostki, niż ważnego doniesienia. Tymczasem na naszych oczach psychopatyczny przywódca Rosji, dokonuje jednego z największych aktów terrorystycznych, a światowi politycy i media dysponujące ogromnymi możliwościami informacyjnymi, zdają się tego nie zauważać.

OSTRACYZM KATARU.

                            Czym Katar naraził się społeczności muzułmańskiej, że jest tak bardzo napiętnowany przez swoich sąsiadów? Wbrew pozorom wcale nie chodzi tu o wspieranie terroryzmu. Wystarczyło dokonać hakerskiego wpisu, aby w świat poszła informacja mogąca doprowadzić do jednego z najniebezpieczniejszych światowych kryzysów.
Największą winą Kataru jest posiadanie ogromnych złóż gazu ziemnego i to, że stał się silnym graczem na rynku tego surowca. Co gorsze, Katar i Iran mają ochotę przesyłać gaz do Europy za pośrednictwem gazociągów, których trasa miałaby przebiegać przez Arabię Saudyjską, Jordanię i Syrię.

                         Takie inwestycje zupełnie nie pasują do polityki prezydenta Putina, który rosyjską gospodarkę, a także własny majątek, oparł na przychodach ze sprzedaży ropy i gazu. Prowadząc jednak monopolistyczną politykę handlu surowcami energetycznymi; narzucając wysokie ceny, a także trudne do spełnienia warunki umów, doprowadził do odpływu licznych odbiorców, a także do poszukiwania przez nich alternatywnych źródeł dostaw ropy i gazu. Przykładem może być chociażby Polska, która dzięki wybudowaniu terminala LNG w Świnoujściu zdywersyfikowała rynek dostawców skroplonego gazu. Dostawcą do Polski stał się również Katar. Taki ruch nie uszedł zapewne uwadze Putina, tym bardziej, że właśnie dzisiaj – 8 czerwca 2017 r. do Świnoujścia dotarła pierwsza dostawa amerykańskiego, skroplonego gazu . Tak więc, Katar ponosi konsekwencję tego, że wraz z Iranem nadepnął na odcisk Putinowi.

POLITYKA PUTINA.


                        Polityka prezydenta Putina jest prosta i przejrzysta. Przyjacielem jest ten , kto da się oszukać, wrogiem zaś ten, kogo nie można kupić lub uwikłać w nieczyste interesy. Dla prezydenta Rosji wrogimi krajami są  te kraje, które nie chcą współpracować z Rosja ( czytaj : nie dadzą się podporządkować Rosji), a co gorsze - próbują wejść na rynki surowcowe obsługiwane do tej pory przez rosyjskie firmy.

„ Jedno z największych złóż gazu ziemnego na świecie znajduje się w Zatoce Perskiej, pod wodami terytorialnymi Iranu i Kataru. Kilka lat temu oba kraje zaczęły kreślić plany jego wydobycia. Powstały dwa konkurencyjne projekty gazociągów.

Kluczowy dla obydwu przedsięwzięć był Damaszek. Katar planował budowę gazociągu do Turcji przez Arabię Saudyjską, Jordanię i Syrię. Iran przez Irak chciał dotrzeć do Syrii i Libanu. Głównym nabywcą miała być Europa. Teheran chciał ominąć Turcję, sojusznika USA i członka NATO, przesyłając gaz do Grecji rurami po dnie Morza Śródziemnego.

Katar zamierzał połączyć się z planowanym gazociągiem Nabucco, który miał tłoczyć gaz z Turcji do Austrii. Swój wielki plan Dauha ogłosiła w sierpniu 2009 r.”

                         W obliczu planów tak zdeterminowanych graczy, Rosja musiała zacząć działać, tym bardziej, że przychody ze sprzedaży rosyjskiej ropy i gazu w pierwszych miesiącach 2017r. były – według rosyjskich analityków – niższe od przewidywanych szacunków. Nadszedł więc czas, aby Putin mógł przystąpić do realizacji swojego planu.

DZIAŁANIA PUTINA.


To, że Rosja wpływała na wyniki wyborów prezydenckich w USA nie jest chyba dla nikogo tajemnicą. Szkoda wgłębiać się w temat, chociaż należałoby przestrzec obecne amerykańskie służby odpowiadające za bezpieczeństwo kraju, że Rosja nadal będzie ingerować w ich politykę, a co ważniejsze robi to już dzisiaj. To, ze właśnie 8 czerwca jest w Senacie przesłuchanie byłego szefa FBI Jamesa Comeya, nie jest sprawą przypadku. Jeśli ktoś tak myśli, to jest w dużym błędzie. Putin właśnie w taki sposób pokazuje Trumpowi, że nie ma z nim żartów. Każda niesubordynacja i próba prowadzenia własnej polityki skończy się impeachmentem. Dzisiejsze przedstawienie będzie jedynie pokazówką i zastraszeniem. Tak wygląda polityka Putina i powiązanych z nim ludzi. Psychopatyczny dyktator dla którego bogiem są pieniądze, a kochanką władza, właśnie wprowadza w życie swój dalekosiężny plan. Najpierw wysłał Trumpa w pierwszą zagraniczną wizytę do Arabii Saudyjskiej, by ten dał przyzwolenie krajom muzułmańskim na rozpoczęcie konfliktu, pod przykrywką walki z terroryzmem... Potem oliwy do ognia dodali rosyjscy hakerzy.

„Włamanie na serwery katarskich mediów przyczyniło się do blokady Kataru – twierdzą amerykańskie służby. Mają za nim stać rosyjscy hakerzy, którzy planowali całą serię fałszywych publikacji. Cel? Skłócenie Arabii Saudyjskiej i jej sojuszników z małym, ale bogatym sąsiadem. „

                    
Nie bez znaczenia są również odbywające się dzisiaj przedterminowe wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii, związane bezpośrednio z Brexitem. Takie zasłony dymne, to wspaniałe pole do popisu dla Putina. Nikt nie patrzy na ręce Rosji, nikt nie przygląda się sytuacji w Zatoce Perskiej, nie mówiąc już o Ukrainie.
 Zwaśnione muzułmańskie kraje doprowadzą w sprzyjających okolicznościach ( a o takie zadba prezydent Putin) do kolejnego punktu zapalnego na mapie świata, w porównaniu z którym walki w Syrii okażą się prawdziwą błahostką. A przecież konflikt w Syrii też jest na rękę prezydentowi Putinowi. To właśnie przez ten kraj miałyby przebiegać nitki gazociągów dostarczające gaz do Europy. Póki więc Putin będzie u władzy nie ma co liczyć na pokój w tamtym regionie.

APEL DO ŚWIATOWYCH PRZYWÓDCÓW.

Bez względu na to jakiego jesteście wyznania i jakim mówicie językiem, nie pozwólcie, by psychopatyczny przywódca Rosji pociągał za sznurki i wymuszał na Was działania, doprowadzające do niepotrzebnych konfliktów. Każdy kraj ma swoje ambicje. Każdy chce się rozwijać i mieć prężną gospodarkę. Dopóki jednak światem będzie rządził przekupny rosyjski pieniądz, kraje nie zaznają spokoju. Odnosi się to szczególnie do tych państw, na terenie których występuje ropa naftowa i gaz. Mam nadzieję, że kraje muzułmańskie, mimo wielu różnic , będą potrafiły zażegnać konflikt, a amerykańscy politycy skupią się na eliminowaniu rosyjskich lobbystów zwanych we wcześniejszych latach, rosyjskimi szpiegami.  Takie działania są niezbędne, ponieważ dzisiejsze problemy w Ameryce i Zatoce Perskiej są wyreżyserowane przez umysł człowieka, dla którego wojna nigdy się nie skończyła.





Źródło:






http://www.tvp.info/30905072/trump-w-arabii-saudyjskiej-pozbadzcie-sie-terrorystow

sobota, 3 września 2016

Konflikt Ukraina - Rosja widziana oczami Ukraińców.




Irina, Nadia i Andriej to trójka Ukraińców, z którymi los połączył mnie zupełnie przypadkowo. Spotkaliśmy się w Szczecinie i mimo tego, że słabo mówią po polsku, nawiązaliśmy ze sobą silną nić porozumienia. Opuścili swoją ojczyznę , by z dala od rodziny szukać lepszej przyszłości dla siebie i swoich bliskich. Mimo wielu trudności z jakimi borykają się na obczyźnie, są otwarci na nowe znajomości. Chętnie opowiadają o sobie i o tym co dzieje się na Ukrainie.

Irino, kogo zostawiłaś na Ukrainie?

I: Mieszkam niedaleko Kijowa. W domu czekają na mnie dzieci - córka, syn, a także  mąż i mama. Tata niestety nie żyje. Zginął na wojnie ... Tej, co to teraz toczy się w Donbasie. Musiałam tu przyjechać, bo żyć na Ukrainie się nie da. Drożyzna, brak pracy i brak perspektyw na to, by mogło być lepiej.

A Ty Nadio?

N: Ja bardzo tęsknię za moimi wnukami. Mieszkam koło Odessy. Tam został mój dom , mąż i dwie córki z rodzinami.

Nadia wyciąga telefon i pokazuje mi zdjęcia córek i wnuków. W tej samej chwili słyszymy dzwonek. Telefonują zaniepokojone córki.

Pozostaje mi zapytać Andrieja, o jego rodzinę.

Andrieju, słyszałam od Twoich znajomych, że wkrótce się żenisz? Skąd więc pomysł przyjazdu do Polski?

A: Tak, to prawda. W listopadzie wracam do domu, prosto na własne wesele. Jestem w stałym kontakcie z moją dziewczyną. Wszystko do wesela mamy już gotowe. Pozostaje kwestia finansów i to jest powód przyjazdu do Szczecina.

Czyli Twój przyjazd ma określony cel: chcesz zarobić pieniądze na wesele. Dwa miesiące pracy wystarczą?

A: Tak, w zupełności. Zatrudniliśmy się w piekarni. Pracujemy w nocy, a śpimy w dzień. Po dwóch miesiącach powinienem odłożyć kwotę wystarczającą na pokrycie kosztów wesela.

Irina wspomniała, że na Ukrainie nie da się teraz żyć. Dlaczego? Co takiego się stało, że musieliście opuścić swoje rodziny?

I,N,A: Przede wszystkim to nie ma pracy, a jeśli już jest, to pensje są tak niskie, że nie można za nie wyżyć - stwierdzili moi rozmówcy.
Na przykład - mówi Irina - mąż zarabiał miesięcznie , w przeliczeniu na złotówki 300 zł, a opłata za mieszkanie wynosi właśnie 300 zł. Trzeba jeszcze zapłacić za prąd i ogrzewanie mieszkania, nie mówiąc już o wyżywieniu i wydatkach związanych ze szkołą. Skąd na to wziąć pieniądze?

- Żeby kupić lodówkę, albo telewizor trzeba pracować 6 miesięcy - dodaje Nadia.

Od kiedy macie takie problemy?

I,N,A: W zasadzie to zawsze było ciężko, ale to co się stało od tego roku, to przekracza wszelkie wyobrażenia. Nie dość, że wszystko podrożało, to rząd na wiosnę zapowiada kolejne podwyżki... Skąd na to brać pieniądze? Na Ukrainie nie ma pracy, nie mamy już właściwie firm, które by produkowały ukraińskie produkty. Wszystko sprowadza się z zagranicy - z Rosji, z Polski, z Niemiec... Nie mamy swojego przemysłu.

Ale oligarchom żyje się dobrze?

I,N,A: O tak. Oni nie dadzą sobie zrobić krzywdy. Jeżdżą drogimi samochodami, mają swoje firmy i wielkie domy. Trzymają ze sobą i dzięki temu mają pełne kieszenie.
Biorą pieniądze z Unii - niby na reformy - a tak naprawdę dzielą je między sobą.
- U nas nie będzie dobrze, bo wszędzie jest ogromna korupcja - stwierdziła Irina.

A prezydent Poroszenko? Też jest przecież oligarchą nazywanym "królem czekolady". Obiecał, że jak zostanie prezydentem, to sprzeda swoje firmy....

I,N,A: Ha, ha, ha - usłyszałam śmiech. Tak. Sprzedał,  ale własnej żonie.  Firma Poroszenki ma się dobrze i to nie tylko na Ukrainie, ale i w Rosji. On jest taki sam jak pozostali: dużo  mówi, a nic nie robi. Jak został prezydentem, to ludziom żyje się coraz gorzej.

Za Janukowicza było lepiej? Udowodniono przecież, że bogacił się na państwowych pieniądzach, a gospodarkę i wojsko pozostawił w opłakanym stanie?

I,N,A: On, przede wszystkim brał pieniądze od Putina. Duża część trafiała do jego kieszeni i kieszeni innych oligarchów, ale żeby był spokój w kraju, dawał też trochę ludziom. Fakt, państwo upadało, ale zwykłym obywatelom żyło się lepiej... On miał jakiś układ z Putinem, dlatego dostawał pieniądze.

W takim razie odpowiedzcie mi na pytanie, kto zapoczątkował wydarzenia na Majdanie? Nasze media twierdzą, że sami Ukraińcy, a kremlowska propaganda przekonuje, że Zachód, czyli Unia Europejska i USA.

I,N,A: Wydarzenia na Majdanie były konsekwencją decyzji Janukowicza dotyczącej niepodpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską na szczycie w Wilnie w 2013. Stanowisko prezydenta wywołało bunt studentów, którzy w umowie widzieli szansę dla Ukrainy.
Nie ma mowy, żeby Majdan był sprowokowany przez siły zewnętrzne...

Konsekwencją obalenia Janukowicza była  napaść Rosji na Krym i odłączenie go od Ukrainy. Napaść , to może zbyt dosadne określenie, ale tak można określić decyzje Kremla. Czy wyniki referendum dotyczącego aneksji Krymu przez Rosję są odzwierciedlaniem nastrojów panujących w społeczeństwie?

I,N,A: Krym już dawno nie należał do Ukrainy. Prezydent Janukowicz dogadał się z Putinem i w 2013 roku podpisał  umowę na mocy której oddał Rosji Krym, a w zamian mógł liczyć na znaczne wsparcie finansowe ze strony Kremla.
- Wynik referendum, który nie miał nic wspólnego z rzeczywistą wolą mieszkańców, był jedynie przepustką do dalszych działań Putina - dodał Andriej.

O... Nie możliwe. Takich informacji media w Polsce nie podawały.

I,N,A: Na Ukrainie wszyscy o tym wiedzieli. Putin wziął więc to, co uważał, że mu się należy na mocy umowy z Janukowiczem... Z resztą, oni wszyscy grają do jednej bramki. Nawet obecny prezydent Poroszenko. Przed kamerami jest oburzony działaniem Rosji, a jak zgasną światła - wraz z Putinem knują dalsze scenariusze.

Jeśli rzeczywiście Janukowicz "sprzedał" Putinowi Krym w zamian za długofalową pomoc finansową , to Kreml mógł również zażądać, aby Janukowicz nie podpisywał umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską... Mógł postawić taki warunek... 

I,A,N: Niewykluczone...

Miło mi było z Wami rozmawiać. Dziękuję za wszystkie informacje i życzę powodzenia w realizacji swoich planów w Polsce.


Moje kolejne pytanie, które  zadaję sobie samej, jest konsekwencją przeprowadzonej rozmowy. 

Czy Unia Europejska i USA wiedziały o porozumieniu Putina i Janukowicza odnośnie Krymu.. Jeśli tak, to po co / mówiąc kolokwialnie/ ta cała szopka z sankcjami nakładanymi na Rosję? Czyżbyśmy padli ofiarą kolejnej mistyfikacji?

Wyniszczona gospodarczo Rosja, niezadowolenie społeczne w wielu europejskich krajach, oraz kryzys migracyjny, to doskonałe powody by doprowadzić do zakrojonego na ogromną skalę konfliktu, mogącego zakończyć się katastrofą w całej Europie. 

Kto wie, może w chorych umysłach niektórych polityków pojawił się pomysł sprowokowania wojny , jako panaceum na rozwiązanie problemów związanych z  zadłużeniem finansowym ich krajów...









piątek, 12 sierpnia 2016

Igrzyska 2016 ... wygrane przez Grupę Azoty! Rosyjski Acron rezygnuje z wrogiego przejęcia polskich Azotów.

  

   W telewizji króluje sport i emocje związane z rywalizacją na stadionach w Rio, a w tym samym czasie na arenie gospodarczej Polski mamy ogromne zmiany, ważne dla rozwoju i kondycji naszego kraju. Właśnie wygraliśmy wojnę z Rosją o polskie Azoty! Wojnę prowadzoną od kilku lat przez zakłady chemiczne Acron i jego prezesa Wiaczesława Kantora, bliskiego współpracownika prezydenta Putina. To właśnie ta firma, przy silnym wsparciu Kremla upatrzyła sobie polskie zakłady, jako furtkę do zagoszczenia na rynku Unii Europejskiej. Konsekwentnie, od 2012 roku skupowała akcje polskiego potentata chemicznego, mając na celu jego wrogie przejęcie i ustawienie się w pozycji monopolisty.

Dlaczego rosyjski Acron chce przejąć polskie Azoty? Większość komentatorów nie bez powodu zwraca uwagę na kontekst polityczny tj. konsumpcję niebagatelnej ilości gazu przez te zakłady. Błękitne paliwo rzecz jasna może pochodzić ze złóż rosyjskich bądź w przyszłości łupków. Jest jednak i drugi wątek, szalenie istotny dla rosyjskiej firmy, to plany ekspansji biznesowej w Unii Europejskiej.

    
Walkę o uratowanie Azotów rozpoczęła już Platforma, łącząc ze sobą zakłady w Tarnowie, Policach i Puławach, a przez to podwyższając ich wartość. Kropkę nad "i" postawił obecnie rząd PiS, obejmując Grupę Azoty i KGHM specjalną ochroną przed wrogim przejęciem. Teraz możemy odetchnąć z ulgą: Acron nie widzi możliwości uzyskania kontroli nad Grupą Azoty i zdecydował się na sprzedaż posiadanych akcji polskiej grupy. 

"Puls Biznesu" sugeruje, że Acron bada możliwości sprzedaży reszty posiadanego pakietu. Wśród potencjalnych kupców wymieniany jest Skarb Państwa. Kontrolowana przez Wiesława Kantora spółka wzięła pod uwagę wyjście z inwestycji po tym, jak polski rząd wpisał chemiczną firmę na listę spółek o strategicznym znaczeniu, co umożliwia ministrowi skarbu zablokowanie wejścia podmiotów trzecich do akcjonariatu spółki.

Tymczasem Zakłady Chemiczne w Policach ciągną w górę grupę. Właśnie kupiły pakiet kontrolny w kopalni fosforytów w Senegalu, co uniezależni zakład od wahania cen i przestojów produkcyjnych . Wydajność jednego z zakupionych złóż oceniana jest na 50 lat!.

 Wojnę nie zawsze prowadzi się za pomocą czołgów i samolotów. Wojny hybrydowe - tak bardzo preferowane przez Kreml - toczą się niezauważalnie , wyrządzając ogromne spustoszenie w gospodarkach zaatakowanych krajów. Tym razem wyszkolenie KGB rosyjskiego prezydenta, a także pomoc izraelskiego przyjaciela / Wiaczesława Kantora/ nie odniosły zamierzonego skutku. Podstępna natura rosyjskich oligarchów sparzyła się na mądrości polskiego narodu...
 


Źródło:

https://pulsbiznesu.pb.pl/premium/4612112,9335,acron-juz-nie-chce-azotow
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/azoty-przejecie-rosjanie,121,0,2097529.html
 http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/524251,rzad-objal-grupe-azoty-i-kghm-specjalna-ochrona-przed-wrogim-przejeciem.html
http://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/1,34959,14515142,ZCh_Police_kupily_kopalnie_w_Senegalu__Beda_wydobywac.html
http://www.energetyka24.com/3297,przejecie-polskich-azotow-przez-acron-umozliwi-mu-rozpoczecie-europejskiej-ekspansji-opartej-na-tanim-rosyjskim-gazie
http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/398208,oligarcha-wiaczeslaw-mosze-kantor-nie-przejal-zakladow-azotowych-tarnow.html

piątek, 29 lipca 2016

Za parawanem Światowych Dni Młodzieży Putin chce skłócić Polskę z Ukrainą...




SKANDAL! Duma chce posłużyć się Wołyniem tak samo cynicznie, jak Katyniem w ’43.
Zasiadający w rosyjskim parlamencie komuniści proponują uchwałę w/s Wołynia. „[…] Federacji Rosyjskiej przesyła polskiemu społeczeństwu szczere wyrazy współczucia w związku z narodową tragedią a także [przesyła] wyrazy solidarności z polskim Sejmem w sprawie uznania zbrodni ukraińskich nacjonalistów za ludobójstwo” – czytamy w projekcie.

Przypomina to mutatis mutandis sytuację z kwietnia 1943 r. gdy Radio Berlin ogłosiło odkrycie masowych grobów polskich oficerów w Katyniu. Niemcom nie chodziło przecież o żadną prawdę, tylko o wzmożenie u Polaków nastrojów antyrosyjskich.
Podobnie jest teraz. Doskonale wiadomo, jak bezczelnie potrafią (na Kremlu? na Łubiance?) manipulować historią. Wystarczy przypomnieć sprawę anty-Katynia, kiedy to rosyjscy historycy próbowali przedstawiać zmarłych w polskich obozach jeńców z wojny 1920 r. jako ofiary ludobójstwa.
Zgodnie ze starą – rzymską jeszcze – zasadą divide et impera Moskwa chce napuścić na siebie Polaków i Ukraińców. Nie możemy dać się wciągnąć w tę grę. Może trzeba, nie zacierając różnicy stanowisk, opracować wspólnie z naszymi wschodnimi przyjaciółmi uchwałę upamiętniającą ofiary Związku Radzieckiego na terenach dawnej Rzeczypospolitej. Pokazać jedność w obliczu imperializmu .
Źródło:
 http://kresy24.pl/wolyn-jak-katyn/