sobota, 21 lipca 2012

Skazani na ... atom - skazani na kryzys.

godz.18.58

    Rząd Donalda Tuska zadecydował : w Polsce powstanie elektrownia atomowa. Nie ważne, że większość społeczeństwa nie chce mieć w pobliżu swojego miejsca zamieszkania obiektu, w którym wytwarza się energię w oparciu  o reakcje jądrowe. Lobby jest na tyle silne, ze nie pomagają protesty, ani prośby o referendum. Jedyne na co było stać naszych decydentów, to zafundowanie telewizyjnej reklamy mającej przekonać nas do energetyki jądrowej.

"Ponad połowa Polaków (53 proc.) jest przeciwna budowie elektrowni atomowej w Polsce, podczas gdy w ubiegłym roku przeważali zwolennicy rozwoju energetyki jądrowej... Obecnie zwolennicy budowy elektrowni w pobliżu ich miejsca zamieszkania stanowią 28 proc. ogółu badanych"

Rząd nie reaguje na żadne argumenty. Nie słyszy głosów sprzeciwu ani Polaków, ani zaniepokojonych Niemców, obawiających się skutków wybudowania elektrowni w pobliżu ich granicy z Polską.

 Co lub kto powoduje, że politycy wykazują taką determinację w realizacji swojego pomysłu?

Na pewno zaraz się Państwo uśmiechniecie, ale ja powtórzę po raz wtóry: jest to kolejny punkt planu energetycznego zniewolenia państw europejskich, a zarazem ... ich osłabienia gospodarczego.
Przyjrzyjmy się tematowi bliżej.

1. Budowa elektrowni atomowej jest droga.
Państwa budujące elektrownie  mocno odczują to w swoich budżetach. Należy przypuszczać, że koszt takiej inwestycji będzie oscylował w granicy 20 mld USD, co dla takiego kraju jak Polska jest sumą bardzo obciażającą finanse państwa.
Co proponuje rząd?
  
"Resort skarbu chce, by wykresKGHM, Tauron i wykresEnea współfinansowały razem z PGE budowę elektrowni jądrowej w Polsce - poinformował minister skarbu Mikołaj Budzanowski. Dodał, że elektrownia może kosztować około 50 mld złotych"...
 ... czyli dobrze prosperujące firmy zostaną zaangażowane w budowę nieopłacalnych inwestycji, które wkrótce trzeba będzie zamknąć z powodu braku ... uranu. Światowe zasoby uranu powoli kończą się, a ich zużycie zostanie przyśpieszone wraz z wybudowaniem kolejnych elektrowni.

2. Opłacalność budowy elektrowni atomowej.

 Ostatnie badania przeprowadzone przez Solar and Nuclear Costs wskazują na to, że pozyskiwanie energii słonecznej jest bardziej opłacalne niż budowanie elektrowni atomowych. Koszty wytwarzanej  energii elektrycznej w elektrowniach atomowych spowodują, że w kraju znacznie wzrosnie cena za energię, co odbije się zarówno na gospodarce, jak i na kieszeniach indywidualnych odbiorców.

"Obliczenia pokazują, że w 2015 roku kiedy miałaby być podejmowana decyzja o budowie elektrowni atomowej w Polsce koszty produkcji 1 MWh energii elektrycznej z węgla przy cenie 30 euro za uprawnienie do emisji 1 tony CO2 wynoszą około 400 zł, a w przypadku elektrowni atomowej 550 zł. Powtarzam cały czas , że nikt na świecie nie wybudował elektrowni atomowej bez subsydiów rządowych - mówi prof. Władysław Mielczarski."/ 2010r/

3. Koszty dodatkowe
Koszty zamykania elektrowni, jak również koszty związane z przechowywaniem odpadów paliwa jądrowego, będą przez wiele lat obciążać budżet państwowej kasy , powodując problemy firm zaangażowanych do projektu budowania elektrowni atomowej.

4. Niebezpieczeństwo

Tego tematu nie będę rozwijać. Przypomnę tylko dwie nazwy - Czarnobyl i Fukushima. Jeśli ktoś mi powie, że to nic nie znaczy, proponuję mu przenosiny np. do Japonii...do prefektury Fukushima.

 WNIOSKI

Rząd podejmując decyzje o budowie elektrowni atomowej i angażując w nią  polskie firmy, naraża je  na  wydatki mogące wpłynąć na ich kondycję finansową.
Taka decyzja może wpłynąć na ich osłabienie i eliminację z rynku...


Budowa elektrowni atomowej spowoduje, ze staniemy się mało konkurencyjni w stosunku do gospodarek tych krajów, które zdecydowały się na pozyskiwanie energii elektrycznej z alternatywnych źródeł - elektrownie wiatrowe, kolektory słoneczne ,  łupki gazowe, a także węgiel.

Kosztowna inwestycja , to dobra okazja do nieczystych interesów, które łatwo jest przeprowadzić w obliczu ogromu prac potrzebnych do wykonania. Osoba Aleksandra Grada, który  został prezesem spółek Polskiej Grupy Energetycznej: PGE Energia Jądrowa i PGE EJ 1,  odpowiadających za program energetyki jądrowej oraz przygotowanie i budowę pierwszej elektrowni  pokazuje, że budowa elektrowni atomowej w Polsce będzie miała charakter korupcyjny...

" Gazeta przypomina, że niedawno szefem spółki PGE PEJ1, zajmującej się energią atomową, z wynagrodzeniem miesięcznym 110 tysięcy złotych został Aleksander Grad - były minister skarbu i poseł PO. Rzeczniczką w spółce PGE Dystrybucja jest jego synowa."

Dalszy komentarz jest chyba nie potrzebny...


REKOMENDACJAwww.promocjazdrowia.szczecin.pl

 Źródło:
http://www.youtube.com/watch?v=WsQM2ZfclGM
 http://www.polskatimes.pl/artykul/397558,sondaz-ponad-polowa-polakow-jest-przeciw-budowie-elektrowni,id,t.html
http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/budowa;elektrowni;atomowej;w;polsce;oto;pomysl;resortu;skarbu,102,0,1128038.html
http://phys.org/news200578033.html
http://europe.theoildrum.com/node/5744/.
 http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114875,12168261,Politycy_doja_panstwowe_spolki__Grad_zarabia_110_tys_.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz