poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Jest tak źle, że premier funduje nam ... Igrzyska.

 Polska   Strefa euro    Kraje poza strefą    Rosja    Świat   Ekonomia   Zdrowie   Uśmiechnij się
                                                                     Wiadomości             
___________________________________________________________________________________

Jak funkcjonuje nasza gospodarka każdy widzi: upadające firmy, wzrost bezrobocia i spadające PKB to objawy poważnego kryzysu. Co w takiej sytuacji powinien zrobić rząd by nie dopuścić do takiej tragedii , która dotknęła kraje Europy południowej?
Każdy normalnie myślący człowiek odpowie: reformy. Premier Tusk ma inną receptę - proponuje  organizację Zimowych Igrzysk 2022r.
Kolejne wydatki, to przysłowiowy gwóźdź do trumny dla polskiego budżetu. Kasa państwowa świeci pustkami, a premier zachowuje się niczym  rozkapryszone dziecko wymuszające na biednych rodzicach kupno niepotrzebnej zabawki.

Nikt nie pyta obywateli , czy chcą takiej imprezy? Donald Tusk staje na głowie, by plan wcielić w życie, bo dzięki niemu będzie miał kolejną wymówkę na zwiększające się z roku na rok zadłużenie kraju.

Organizacja rozgrywek piłkarskich EURO 2012 pokazała, kto tak naprawdę skorzystał na imprezie.
Na pewno nie były to firmy budowlane, bo wiele z nich uczestnicząc w przetargach na inwestycje związane z EURO 2012r. zostały wpuszczone przez polityków w przysłowiowe maliny i masowo poupadały.
Nie skorzystały także miasta organizujące mecze , bo powpadały w poważne zadłużenie.

Z medialnych doniesień i analiz wynika, że wszystkie Miasta Gospodarze są zadłużone. I w kolejnych latach będą spłacały odsetki od kredytów zaciągniętych na euro-inwestycje


Może skorzystali więc  obywatele, bo pozostały nam stadiony i autostrady, których przecież po imprezie nie rozbierzemy?
Zapewne. Gdy jednak przyjrzymy się kosztom budowy tych obiektów, to zauważymy, że niemal w każdym przypadku   były one wyższe niż  szacunkowe wyliczenia przeprowadzone przed rozpoczęciem inwestycji.  Dla  przykładu wystarczy pochylić się nad ceną Stadionu Narodowego, którego koszt  zwiększył się  o ... bagatela 0,5 miliarda złotych i wyniósł ponad 1,9 mld zł. Teraz - po rozgrywkach - aby  utrzymać obiekt  musimy z budżetu państwa wyasygnować co roku 30 mln złotych...

Ile zarobiliśmy więc na Euro 2012?

Minister Mucha uroczyście ogłosiła, że kibice piłkarscy  pozostawili w Polsce... 1 miliard 100 mln złotych - porównajmy tą kwotę z kosztem budowy chociażby stadionu w Warszawie...
Podkreśliła również, że impreza była reklamą dla naszego kraju , co zaowocuje w przyszłych latach większymi wpływami z turystyki...
Brzmi to jak wróżenie z fusów, bo nie ma co udawać - Polska nie jest atrakcyjnym miejscem do wypoczynku i na polu turystyki przegrywa z takimi krajami jak Hiszpania, Włochy, Bułgaria  czy nawet Norwegia.
Czy w takim razie zarobiliśmy na organizacji EURO 2012 r.?
My nie. Zarobili politycy, dla których inwestycje związane z Euro 2012 były prawdziwą skarbonką zaspokajającą potrzeby partyjnej kasy.
Teraz , gdy nie ma już alibi dla grabieżczej działalności elit rządzących, pan Donald Tusk szuka kolejnych możliwości zastosowania kreatywnej księgowości.
Od 2009 roku przygotowuje nas na budowę elektrowni atomowych, których koszt to min. 10 mld euro za sztukę. Przy takiej inwestycji wykarmi się wiele partii.... Aby jednak zachować ciągłość finansową premier proponuje kolejne inwestycje. Tym razem związane z organizacją Zimowych Igrzysk w 2022 roku. Nie ważne , że nie stać, nas na takie ekstrawagancje, że  budżet nie wytrzyma takiego obciążenia, tak jak nie wytrzymał w Grecji po organizacji letniej Olimpiady. Ważne , że jest perspektywa na  drogie inwestycje, bo to z nich czerpią korzyści polscy politycy.

 – Grecji nie pomogła Olimpiada – nowe obiekty sportowe tylko powiększyły jej dług. Nie ma wskaźnika pokazującego, że w Polsce będzie inaczej. Obiekty, które zostały wybudowane pod względem estetycznym i technologicznym są doskonałe. Natomiast koszty finansowe ich stworzenia, trzeba będzie przez najbliższe lata ponosić – ocenił Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha

Na początku marca bieżącego roku  Szwajcarzy przeprowadzili u siebie referendum , w którym zapytano obywateli czy chcą by ich  kraj był gospodarzem Zimowych Igrzysk 2022?  Nam nikt nie zadaje takich pytań, bo premier ma jeden cel - wyciśnięcie z polskiej gospodarki ostatnich soków, aby tylko uzyskać pieniądze zapewniające mu władzę i wygodne życie.

Mieszkańcy kantonu Gryzonia w Szwajcarii nie chcą igrzysk olimpijskich. Przeciwko ich organizacji opowiedzieli się w referendum.
Kandydaturę St. Moritz i Davos wcześniej poparł rząd federalny Szwajcarii, zapewniając projektowi gwarancje finansowe. Potrzebna była jednak zgoda mieszkańców obu miast oraz całego kantonu.


Czas sięgnąć po kalkulator i podliczyć koszty pomysłów premiera....


             POLEĆ STRONĘ ZNAJOMYM. RAZEM MOŻEMY WIELE ZMIENIĆ!

                                                                  *    *    *


Źródło:
http://www.rmf24.pl/sport/news-szwajcarzy-podzieleni-ci-z-gryzonii-nie-chca-igrzysk,nId,938523
http://biznes.onet.pl/czy-zarobilismy-na-euro,18490,5177038,news-detal
http://biznes.onet.pl/czy-zarobilismy-na-euro,18490,5177038,news-detal
http://spoleczenstwo.newsweek.pl/tusk-chce-dac-polakom-igrzyska,102905,1,1.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz