sobota, 9 marca 2013

KATASTROFA EKOLOGICZNA W ZATOCE MEKSYKAŃSKIEJ - PROCES POSZLAKOWY

Sprawa dotyczy odpowiedzialności brytyjskiego koncernu BP oraz szwajcarskiej firmy Transocean, właściciela  platformy wiertniczej Deep Water Horizon, za spowodowanie największej w dziejach historii USA katastrofy ekologicznej .

Czas i miejsce zdarzenia katastrofy - 20 kwietnia 2010 r  - Zatoka Meksykańska.

Opis zdarzenia :

20 kwietnia 2010 roku w eksplozji platformy wiertniczej Deepwater Horizon / dop. dzierżawionej przez koncern BP/ około 400 km od wybrzeży Teksasu i Luizjany zginęło 11 osób. Przez następne trzy miesiące nie udało się opanować wycieku ze złoża w dnie oceanu - w morzu znalazło się prawie 800 mln litrów ropy, z czego tylko 25 proc. ekipy ratownicze BP wyłapały albo spaliły. Reszta rozproszyła się po całej Zatoce Meksykańskiej, odbierając rybakom pracę, a hotelarzom i restauratorom od Luizjany po Florydę - klientów.

Świadek nr 1.
Główny technik Mike Williams, zatrudniony przez szwajcarską firmę wiertniczą Transocean, będącą właścicielem platformy eksploatowanej przez koncern BP.

PYTANIE: co panu wiadomo o sprawie?

12 miesięcy wcześniej, zanim doszło do katastrofy  zgłaszałem przełożonym swoje uwagi odnośnie  zneutralizowania alarmów . Polegało to na tym, że tak zaprogramowano komputer , aby nie włączał alarmu w przypadku złego odczytu. Gdyby alarmy nie były zablokowane - mielibyśmy sygnał dźwiękowy i wizualny, informujący o stanie zagrożenia  na platformie.

PYTANIE: czy były jeszcze jakieś inne problemy?

Tak, zgłaszałem również nieprawidłowości związane z wyłączeniem kluczowego dla bezpieczeństwa urządzenia powodującego automatyczne zablokowanie pomieszczenia wierceń w przypadku wykrycia niebezpiecznego stężenia gazów, a także zawieszanie się systemu komputerowego. 
Moje uwagi zostały zbagatelizowane, a sprawę alarmów wytłumaczono tym, że chodzi  o wypoczynek załogi, żeby ...  pracownicy  niepotrzebnie nie zrywali się w nocy zbudzeni sygnałem dźwiekowym.

Świadek nr 2. 

PYTANIE : czy mógłby nam pan przybliżyć postać szefa BP ? Czy można go uznać za odpowiedzialnego człowieka?
 Pan Tony Hayward  to wyjątkowo odpowiedzialny człowiek. Cechę tą zapewne zawdzięcza temu, że pochodzi z wielodzietnej rodziny. Był najstarszym synem z siedmiorga dzieci , co spowodowało, że od najwcześniejszych lat uczył się odpowiedzialności za innych. Doglądając młodszego rodzeństwa - pilnie się uczył , co pozwoliło mu na ukończenie studiów geologicznych w Birmingham  i obronienie doktoratu w Edynburgu.
Kiedy przyszedł do firmy w 2007 roku jego podstawowym j najważniejszym  priorytetem było: 
skupienie się na bezpiecznych i niezawodnych operacjach. Aż do teraz historia jego dokonań nie budziła zastrzeżeń.

PYTANIE :  czy nie zauważył pan w jego działaniach jakiejś nieprawidłowości? Może kontaktował się z kimś, kto był nieprzychylnie nastawiony do firmy?

Kontaktował się z wieloma osobami... Trudno powiedziec , ale ... wiem że teraz - po odejsciu z BP - powrócił do pracy i nadal działa w sektorze naftowym...

 Tony Hayward i finansista Nat Rothschild mają 1,35 mld funtów w nowym funduszu inwestycyjnym działającym w sektorze naftowym.
  
PYTANIE: jakie koncerny liczą się najbardziej na rynku paliw ?
W 2011 roku na czele czołówki stał  amerykańskim Exxon Mobil , Saudi Aramco, irański NIOC , PDV (Wenezuela), chiński SNPC, BP, Royal Dutch Shell, Chevron i Total, na 10 miejscu był Gazprom, Łukojl na 13, a Rosnieft na 19 pozycji.

Świadek nr 3

PYTANIE: proszę  odpowiedzieć na pytanie , czy uczestniczyła pani w przyjęciu urodzinowym pana Nata Rotshschilda, które odbyło się  w Czarnogórze w lipcu 2011 roku.

Tak, uczestniczyłam. To były 40 urodziny barona.

PYTANIE: czy pamięta pani zaproszonych gosci?  Kto uczestniczył w przyjęciu?


Och, zaproszonych osób było ok. 400. Trudno żebym wszystkich zapamiętała, ale mogę wymienić np.
Olega Deripaska, najbogatszego Rosjanina i eksprezesa British Petroleum Tony Haywarda

Świadek nr.4

PYTANIE : Jest pan obserwatorem rynku paliw. Jakie ma pan swoje spostrzeżenia ?
Moje spostrzeżenia są wielotorowe , ale spróbuje je przedstawić w sposób jasny. Rywalizacja na rynku paliw jest ogromna. Koncerny paliwowe prześcigają się w odnajdywaniu nowych złóż ropy i gazu, oraz w pozyskiwaniu nowych klientów na odbiór surowców.

Od pewnego czasu zauważyłem wyjątkową aktywność koncernów rosyjskich, które próbują dobić do ścisłej czołówki światowej , nadającej ton temu rynkowi.

PYTANIE : od jakiego czasu?

Myślę, że rok 2003 jest rokiem przełomowym. Wtedy powstał trzeci co do wielkości w Rosji koncern naftowy utworzony przez  Brytyjczyków z BP i trzech multimiliarderów - Michaiła Fridmana, Wiktora Wekselberga oraz Leonarda Bławatnika.
  
PYTANIE: jaki ma to związek ze sprawą katastrofy w Zatoce Meksykańskiej?

W zasadzie od tego czasu - od 2003r. - koncern BP zmaga się z pasmem niepowodzeń. Strona rosyjska pragnie za wszelką cenę zdominować rynek paliw i ... często sięga po narzędzia niedopuszczalne w cywilizowanym świecie.
Między udziałowcami TKN-BP , bo tak nazywał się nowo powstały koncern często dochodziło do nieporozumień. Na przykład w 2008r
 dotychczasowi partnerzy prowadzili karczemne kłótnie, oskarżając się nawzajem o działanie na niekorzyść spółki. Konflikt wybuchł, kiedy Rosjanie zażądali odwołania Roberta Dudleya, brytyjskiego prezesa TNK-BP. Peter Sutherland, szef rady nadzorczej BP oświadczył , że  oligarchowie próbują dokonać zajazdu na spółkę, aby ją przejąć w stylu znanym z Rosji lat 90, w ten ten sposób nawiązując do...  na poły gangsterskich przejęć wielkich rosyjskich firm w ubiegłej dekadzie.
Część analityków uważało, że konflikt w firmie wybuchł, bo udziały od jej rosyjskich wspólników chciał przejąć Gazprom

Oligarchowie zablokowali również współpracę BP z Rosnieftem, która dotyczyła eksploatacji złóż na Arktyce, twierdząc, że to oni mają wyłączność na współpracę z BP na terenie Rosji.

PYTANIE : czy to są jedyne problemy BP w Rosji?
 
Problemy BP są...  i wciąż narastają. Gdy w Londynie odbywała się w ubiegłym roku olimpiada -  nad koncernem  zawisły czarne chmury. Nie dość, że TNK-BP, a raczej oligarchowie zablokowali Brytyjczykom wypłatę zaliczki na poczet dywidendy w wysokości 1 mld dolarów to

sąd arbitrażowy w syberyjskim mieście Tiumeń zasądził od BP ponad 3,1 mld dol. odszkodowania dla Andrieja Prochorowa, który ma jedną stutysięczną akcji TNK-BP. Inwestor ten uznał, że poniósł straty, gdy przed rokiem Brytyjczycy chcieli zawiązać spółkę z rosyjskim koncernem Rosnieft, by eksploatować złoża w Arktyce. Transakcję zablokowali rosyjscy wspólnicy TNK-BP, twierdząc, że mają wyłączność na współpracę z BP na terenie Rosji. Ale to nie wpłynęło na decyzję sądu w Tiumeni. 
Większość ekspertów stwierdziła, że pozew  oligarchy nigdy nie byłby uwzględniony w kraju o prawidłowo funkcjonującym systemie prawnym. W Rosji takiego systemu nie ma. Wyroki wydawane są pod presją polityków. 

 Sąd w Tiumeni odrzucił pozew Prochorowa w listopadzie zeszłego roku, przed wizytą brytyjskiego premiera Davida Camerona w Moskwie. A zajął się nim, gdy ostatnio pogorszyły się relacje między BP i rosyjskimi oligarchami.

PYTANIE: jak sprawa się zakończyła?

Brytyjczycy nie chcieli już współpracować z TKN i chcieli sprzedać swoje udziały. Oligarchów nie było stać na wykupienie akcji partnera, więc pojawił się nowy kupiec - koncern Rosnieft.
  
"BP zapłaci za transakcję z Rosnieftem" - napisał dziennik "Kommiersant" o wyroku sądu w Tiumeni, podkreślając, że zapadł po ogłoszeniu planu przejęcia przez Rosnieft brytyjskich udziałów TNK-BP. 
Brytyjczycy zakończyli spór z oligarchami, gdy podpisali umowę z Rosnieftem na sprzedaż swoich  akcji. Oligarchowie  co prawda zrezygnowali ze swojej wyłączności na współpracę z BP na terenie Rosji, ale jak się mówi nieoficjalnie za kwotę 300 mln dol.

PYTANIE : do czego pan zmierza. Jakie są pana wnioski?

Zmierzam do tego, żeby pokazać jak bardzo zależy stronie rosyjskiej na osłabieniu konkurencji. Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się , że katastrofa na platformie wiertniczej na Zatoce Meksykańskiej była sabotażem. Rosyjskie pieniądze otwierają wiele drzwi i łamią pozornie prawych ludzi. Efektem takiego działania jest zniszczenie konkurencji, co  w przypadku BP poniekąd się udało.

Wyłączanie za zgodą przełożonych alarmów  sygnalizujących zagrożenie na platformie, to nie jest w stylu Anglików. Tak mogą zachowywać się tylko Rosjanie, dla których życie ludzkie nie jest wiele warte w porównaniu z korzyściami jakie mogą odnieść. Chyba , że Anglik został przekupiony...

Poza tym pragnę również zwrócić uwagę na to, że Rosjanie dalej prowadzą swoją grę. Po częściowym unieszkodliwieniu konkurenta w postaci koncernu BP, teraz rozpracowują Exxon Mobile.

DZIĘKUJĘ ZA WYJAŚNIENIA.


                                                                       *    *    *



                     POLEĆ STRONĘ ZNAJOMYM. RAZEM MOŻEMY WIELE ZMIENIĆ !



http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,5319476,BP_ma_w_Rosji_d%C3%A9ja_vu.html#ixzz2N4i15cBZ http://wyborcza.pl/1,76842,10772466,BP_placi_za_wyciek_w_Zatoce_Meksykanskiej.html#ixzz2N4LJIZph

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz