niedziela, 3 marca 2013

NIEPOKOJĄCE SYGNAŁY PŁYNĄCE Z NIEMIEC.



Coś niedobrego dzieje się z niemiecką gospodarką, skoro politycy tego kraju  od kliku tygodni zajmują się  tematyką związków partnerskich. Można na to spojrzeć jako na próbę  dotrzymania kroku ogólnoświatowej tendencji, nakazującej dostosowanie prawa do potrzeb mniejszości seksualnej. Warto jednak zastanowić się, czy nie jest to próba ukrycia przed opinią publiczną problemów gospodarczych i finansowych kraju?

Od blisko dwóch tygodni w szeregach koalicji trwa burzliwa dyskusja o polityce wobec związków partnerskich, wywołana decyzją Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, który rozszerzył uprawnienia par homoseksualnych do adopcji dzieci. Sędziowie w Karlsruhe orzekli, że gdy jedna osoba w związku jednopłciowym ma wcześniej zaadoptowane dziecko, to druga również może je adoptować.

Skłonność polityków do działań korupcyjnych pojawia się pod każdą szerokością geograficzną i we wszystkich krajach. Tak również dzieje się w Niemczech. Świadczą o tym chociażby priorytetowe  inwestycje , których realizacja nie dość, że została znacznie wydłużona, to również ... mocno wzrosły koszty tych inwestycji.
Nie trzeba przypominać, że drogie inwestycje to łakomy kąsek dla nieuczciwych polityków i ludzi biznesu. Zawsze można  dla siebie coś uszczknąć tak, aby nikt tego nie zauważył. W przypadku Niemiec proceder związany z nadużyciami stał się na tyle nagminny, że priorytetowe budowle mające świadczyć o potędze Niemiec - stały się symbolami niemieckiej korupcji. Wśród wielu przykładów świadczących o pogłębiającym się kryzysie są takie inwestycje , jak chociażby port lotniczy w Berlinie, czy budowa gmachu wywiadu zagranicznego również w stolicy Niemiec.

Port lotniczy w Berlinie miał być oddany do użytku na Euro 2012 , a kibice udający się do Polski i na Ukrainę mieli być pierwszymi pasażerami obsłużonymi przez nowy obiekt. Z powodu licznych zaniedbań i konieczności wielu poprawek, otwarcie portu przesunięto na 2014r, a koszt inwestycji wzrósł o 1,8 mld euro.
Podobnie dzieje się z tunelem w Lipsku, gdzie władze nie dość, że nie mogą sobie poradzić  z jego budową, to zamiast 500 mln euro , wydały na niego ok. 1  miliarda euro...

 Jeszcze większe opóźnienie ma podobny tunel budowany pod śródmieściem Kolonii. Miał być gotowy w 2011 r., prawdopodobnie pierwszy pociąg pojedzie nim za osiem lat. Planowano, że inwestycja będzie kosztować 600 mln euro, dziś mówi się o miliardzie. Kolejny miliard to koszty zniszczeń w śródmieściu spowodowanych przez podziemną budowę - przez złe zabezpieczenie inwestycji kilka lat temu zawalił się m.in. gmach miejskiego archiwum, gdzie zginęły dwie osoby.

Inny przykład to budowa gmachu niemieckiego wywiadu zagranicznego w Berlinie. Koszt inwestycji wyceniono na pół miliarda euro, a w rzeczywistości wydano na nią 1 mld euro. Do tego należy dodać kolejne 500 mln euro na przeprowadzkę z centrali w bawarskim Pullach...

Niegospodarność niemieckich polityków i grup biznesu zaczyna mieć odzwierciedlenie w danych płynących z gospodarki. Mimo, że w całym roku 2012 zanotowano w Niemczech spadek bezrobocia, to końcówka roku - listopad i grudzień były miesiącami ,w których bezrobocie znacznie poszybowało w górę. Stopa bezrobocia wyniosła tu 6,7 proc., wobec 6,5 proc. w poprzednim miesiącu. Wzrost bezrobocia jest bezpośrednio  powiązany ze zwiększoną ilością upadających firm.

W porównaniu do roku 2011 liczba bankructw średnich i dużych przedsiębiorstw znacznie wzrosła. W 2012 roku było to 150 dużych przedsiębiorstw o obrotach powyżej 50 mln euro. W 2011 roku odnotowano upadłość tylko w 90 przedsiębiorstwach – czyli, nastąpił wzrost o 66,7%. Więcej przypadków upadłości zanotowano również wśród przedsiębiorstw o obrotach pomiędzy 25 a 50 mln euro. Podczas gdy w 2011 roku tylko 150 przedsiębiorstw tej klasy musiało złożyć w sądzie wniosek o upadłość, obecnie bankructwo ogłosiło 180 firm (wzrost o 20%).

Niepokojącym objawem , na który należy również zwrócić uwagę jest postępujące zadłużenie społeczeństwa. Coraz więcej osób wpada w pułapkę zadłużeniową, co w przypadku utraty pracy staje się dla Niemców sporym obciążeniem.

Liczba nadmiernie zadłużonych prywatnych osób wzrosła w Niemczech w ciągu ubiegłego roku o 2,7 proc., do 6,67 mln, co stanowi 9,7 proc. społeczeństwa - poinformowała w piątek hamburska firma badań rynkowych Buergel.
Według niej szczególnie niekorzystna jest pod tym względem sytuacja młodych osób dorosłych w wieku od 21 do 30 lat. "Ze wskaźnikiem zadłużonych wynoszącym 17,7 proc. są oni najbardziej dotknięci zjawiskiem nadmiernego zadłużenia - i to przy wzroście o 8,9 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym"


A co dzieje się ze wskaźnikiem PKB, który według ekonomistów jest miarą kondycji gospodarki?

PKB za rok 2012 wzrosło o 0,7% rok do roku /przewidywano wzrost o 0,8%/.
W 2 011 roku wzrost wynosił 3,0 % , więc ... mamy zauważalną tendencję spadkową.

Dług publiczny Niemiec również wykazuje tendencję wzrostową.

Po III kw. 2012 r. dług publiczny Niemiec, obejmujący zobowiązania finansowe rządu federalnego, rządów krajowych i jednostek komunalnych wyniósł 2064,1 mld EUR. Dług był o 1,6% lub 32,9 mld EUR wyższy niż po III kw. roku 2011.

Wszystko wskazuje na to, że gospodarka Niemiec, uważana do tej pory  za wzór w strefie euro, zaczyna wyhamowywać. Nie dziwi więc fakt, że niemieccy politycy  sięgają po sprawdzone metody maskujące ich błędy i zaniechania, a kanclerz Angela Merkel odczuwa nagłą konieczność wprowadzenia Turcji do Unii Europejskiej.
                                                              
Gdy działania polityków osłabiają gospodarkę, zaczyna się poszukiwanie nowych rynków zbytu, które pobudzą popyt na niemieckie produkty. Jest to jednak działanie na krótką metę. Choroba gospodarki nie leży w braku popytu, ale w braku reform i w korupcji goszczącej w środowisku elit rządzących.
Żaden kraj  - nawet Niemcy - nie oprze się kryzysowi, jeśli  elity polityczne będą działały na niekorzyść swojego kraju. Miejmy nadzieje, że społeczeństwo niemieckie w porę dostrzeże nadchodzące niebezpieczeństwo... Kryzys w kolejnym kraju strefy euro byłby strasznym ciosem dla całej wspólnoty....

                                                             

                                                                             *    *    *


Źródło:
http://fakty.interia.pl/swiat/news/niemcy-tez-maja-spor-o-gejow-czym-sie-rozni-od-naszego,1898512
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,13200647,Czy_Niemcy_potrafia_jeszcze_budowac__Wielkie_wpadki.html#ixzz2MWCByL7F
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,13200647,Czy_Niemcy_potrafia_jeszcze_budowac__Wielkie_wpadki.html#ixzz2MWCZt4pa
http://praca.wp.pl/title,W-Niemczech-w-grudniu-2012-r-stopa-bezrobocia-69-proc,wid,15221212,wiadomosc-zagranica.html?ticaid=1102a8&_ticrsn=5
http://www.egospodarka.pl/90508,Upadlosci-firm-w-Niemczech-2012,1,39,1.html
http://m.onet.pl/biznes,ywt39
http://finanse.wp.pl/kat,9231,title,PKB-Niemiec-w-2012-r-wzrosl-o-07-proc,wid,15251599,wiadomosc.html?ticaid=1102a8&_ticrsn=5
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/angela-merkel-chce-przyspieszenia-rozmow-z-turcja-,1,5428825,wiadomosc.html


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz