poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Skorumpowana Komisja Europejska.

 Polska   Strefa euro    Kraje poza strefą    Rosja    Świat   Ekonomia   Zdrowie   Uśmiechnij się
                                                                     Wiadomości           
___________________________________________________________________________________


Jeśli w dobie szalejącego kryzysu , ktoś podejmuje decyzje powodujące zwiększenie kryzysu - to musi  być chory na umyśle, albo ulec silnemu lobbingowi. Oczywiście obydwa powody mogą iść w jednej parze. Tak dzieje się zapewne  w przypadku Komisji Europejskiej, która właśnie rozpoczęła konsultacje w sprawie polityki klimatycznej i energetycznej UE do 2030r. Co tym razem wymyślili eurobiurokraci?

Posiłkując się wiadomościami wyssanym z palca na temat wpływu działalności  człowieka na zmiany klimatu chcą zaproponować nowe , wiążące cele redukcji emisji CO2 i udziału energii ze źródeł odnawialnych.

Dla pani komisarz UE ds. klimatu Connie Hedegaard redukcja emisji CO2 o 30% do 2030 roku okazuje się być planem   mało ambitnym . Teraz w grę wchodzi redukcja o 40%...

Może zaproponujmy od razu 95%..., bo te 5% zostawimy na dwutlenek węgla, który produkuje ludzki organizm. Ludzi chyba nie będziemy eliminować, ani nie przestawimy na  oddech bez zawartości dwutlenku węgla?

Co lub kto  miesza w polityce klimatycznej Unii, że mamy tak absurdalne pomysły?

Na pewno jest to silne lobby atomistyki jądrowej , jak również przedstawiciele rosyjskiego biznesu,  którzy najchętniej przestawiliby wszystkie kraje na energię pozyskiwaną z rosyjskiego gazu.

Pierwszy głos na temat nowego pomysłu KE napłynął z Wielkiej Brytanii, któremu warto  bliżej się przyjrzeć.

Rząd Davida Camerona opowiada się  przeciwko wprowadzeniu wiążącego celu w zakresie energetyki odnawialnej. W to miejsce proponuje ustanowienie ogólnego celu redukcji emisji i pozostawienie krajom członkowskim dowolności co do sposobu jego osiągnięcia.

Co oznaczają te słowa?
Na pewno to, że politycy podlegają silnym naciskom grup biznesu, które  za wszelka cenę chcą  pozyskać klientów na odbiór lansowanej przez nich  technologii pozyskiwania energii. W grę wchodzi jak zwykle rosyjski Gazprom i silne lobby atomistyki jądrowej, z naciskiem na przymiotnik - francuskiej..


 Gazprom gotów jest sprzedawać swój gaz na granicy opłacalności, byle tylko wciągnąć w Nord Stream kolejnych europejskich graczy. Brytyjski koncern British Petroleum zamierza współfinansować rozbudowę Nord Streamu. Chodzi o przedłużenie biegnącego po dnie Bałtyku gazociągu o nowy odcinek z Niemiec do Wielkiej Brytanii. Trwają rozmowy w tej sprawie – donosi „Wall Street Journal”.
Mamy więc już pierwszy punkt zaczepienia. Rząd Davida Camerona jest pod urokiem Putina, który zrobi wiele by zyskać sojusznika w walce z gazem łupkowym i węglem jako źródłami pozyskiwania energii.  

Oprócz wsparcia na energetyce gazowej , rząd brytyjski opowiada się za   kontynuacją inwestycji w energetykę atomową i czyste technologie węglowe.

Brytyjscy politycy nastawieni są na budowę elektrowni atomowych, które powstają przy współudziale francuskich firm, więc łatwo się domyślić, że to one są zainteresowane tym, aby Europa ograniczała emisję CO2. Przekonanie tak dużego państwa jak Wielka Brytania do inwestowania w energię atomową to duży sukces. Głos tego kraju będzie miał decydujący wpływ na dalsze działania KE.

Brytyjski urząd dozoru jądrowego ONR wydał pierwszą od 25 lat licencję na budowę nowej elektrowni jądrowej. Chodzi o siłownię Hinkley Point C, którą planuje zbudować kontrolowana przez francuski EDF firma NNB Generation Company - informuje PAP.


No to już wiemy w jakim kierunku zmierzają konsultacje. Donald Tusk zyskuje sojuszników by przekonać polskich obywateli o konieczności budowy elektrowni atomowej. Zawsze można  powołać się na decyzję KE , która zmusi nas do redukcji CO2... i to o 40% !!!

Chiny, USA, Kanada to kraje emitujące największą ilość CO2 węgla do atmosfery. One nie bawią się w redukcję emisji, bo walka ze zmianami klimatu, to walka z wiatrakami. Swoją gospodarkę opierają o najtańsze źródła energii, a do takich należy m.in. węgiel, którego Polska ma  pod dostatkiem. Okazuje się, że czarne złoto jak niegdyś nazwano węgiel stało się największym wrogiem Unii Europejskiej. Zaraz po nim jest gaz łupkowy, którego Unia również nie potrzebuje, bo przez jego zasoby Putin wpada w histerię...

Nie wygramy z prawami natury, ani z fizyką ruchu Ziemi. Naszą rolą jest dbanie o zasoby leśne i o rzeki, ale tego Komisja Europejska nie wzięła pod uwagę rozpoczynając konsultacje dotyczące zmian klimatu.

Przerażająca jest siła lobbingu, który niszczy gospodarkę Unii , robiąc ją niekonkurencyjną wobec rynku chińskiego czy USA. Jedynym skutkiem obecnych konsultacji zainicjowanych przez  KE będzie pogłębianie się kryzysu gospodarczego w krajach gdzie przemysł oparty jest na węglu, do których należy m.in Polska. Czy o to chodzi unijnym politykom?
Czas  zastanowić się nad tym komu służy Unia - obywatelom , czy silnym grupom biznesu, których jedynym celem jest pomnażanie własnych pieniędzy?
A co z klimatem?
W przypadku , gdy  swoją batalię wygrają skorumpowani politycy - będzie dobry klimat dla inwestycji związanych z energetyką jądrową i rosyjskim gazem .
Klimat Ziemi  nadal będzie podlegał prawom natury.


Uśmiechnij się :


                   POLEĆ STRONĘ ZNAJOMYM. RAZEM MOŻEMY WIELE ZMIENIĆ!

                                                                  *    *    *

Źródło:

http://forsal.pl/artykuly/664788,gazprom_zdobywa_europe_gazociag_nord_stream_siegnie_wielkiej_brytanii.html
http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/wielka;brytania;nie;poprze;planow;redukcji;co2,163,0,1277859.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz