poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Angela Merkel sprowadzi na nas kłopoty.

 Polska   Strefa euro    Kraje poza strefą    Rosja    Świat   Ekonomia   Zdrowie   Uśmiechnij się
                                                                     Wiadomości         
___________________________________________________________________________________

 Okazuje się, że wybory w Niemczech do których dojdzie w drugiej połowie bieżącego roku będą miały ogromny wpływ na całą Europę.  Chorobliwe dążenie obecnej kanclerz do utrzymania władzy, doprowadzi Europę do wielkich kłopotów.

Kampania przedwyborcza w Niemczech już trwa i da się zauważyć na każdym kroku. Pani kanclerz ociepla swój wizerunek jak może: rozpowszechnia informacje o polskich korzeniach, pozwala się fotografować w czasie wielkanocnego odpoczynku na włoskiej wyspie czy wreszcie odwiedza w prywatnym domu we Włoszech zwolnionego z pracy pracownika hotelu.  "Pijar" działa doskonale, ale pogarszające się dane płynące z niemieckiej gospodarki spędzają pani Merkel sen z powiek. Jak zapewnić sobie zwycięstwo, skoro społeczeństwo zauważa, że aktywność przemysłowa w kraju spada, a obywatele coraz bardziej się zadłużają ?.

Pani kanclerz postanowiła upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu, a kozłem ofiarnym ma być ... cała Unia Europejska. Jest o co walczyć. Jeśli Angela Merkel doprowadzi do sytuacji, gdy Turcja będzie mogła wejść do Unii, to cała społeczność turecka mieszkająca w Niemczech, opowie się w wyborach za obecną kanclerz. Przyszłość maluje się  kolorowo, pozostaje tylko zrealizować plan. Społeczność turecka w Niemczech liczy 2,7 miliona osób i to ich  należy pozyskać jako wyborców CDU i pani kanclerz.

 Rynek turecki to ogromny potencjał dla sprzedaży niemieckich produktów.  Blisko 80 milionów obywateli mieszkających w Turcji  to duże możliwości dla niemieckich firm, co zapewni Niemcom wzrost PKB, a co najważniejsze - umożliwi utrzymanie miejsc pracy, bez wprowadzania drastycznych, a niepopularnych reform. Nie dziwi więc zaskakująca decyzja Angeli Merkel, która udała się w lutym bieżącego roku do Turcji, aby namawiać jej polityków do swojego pomysłu..


 Kanclerz Niemiec Angela Merkel opowiedziała się przed rozpoczynającą się w niedzielę wizytą w Turcji za przyśpieszeniem rozmów o wejściu tego kraju do UE. Mówiła o potrzebie otwarcia nowego rozdziału w negocjacjach z Ankarą.

Nie tylko Merkel namawia rodaków do rozszerzenia Unii o Turcję. Czyni to również minister spraw zagranicznych  Guido Westerwelle. Oboje dokładnie wiedzą o co grają - władza uzależnia i trzeba o nią walczyć na różne sposoby, a że przy okazji wbije się nóż w europejską gospodarkę, to już ich nie obchodzi.
A jeszcze nie tak dawno - w chwili szczerości , pani kanclerz zupełnie inaczej oceniła zjawisko wielokulturowości w Niemczech.

– Wielokulturowe społeczeństwo w Niemczech, gdzie żyje ponad 7 mln osób z cudzoziemskim rodowodem, w tym około 4 mln muzułmanów, poniosło „całkowitą porażkę" – orzekła Angela Merkel w październiku 2010 roku.

Kilka miesięcy później poparł ją David Cameron, który stanowczo wypowiedział się na temat zagrożenia związanego z napływem imigrantów z innych kręgów kulturowych niż Europa.

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron powiedział uczestnikom Monachijskiej Konferencji o Bezpieczeństwie, że polityka "państwowej wielokulturowości" nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Opowiedział się za bardziej zdecydowaną obroną zachodnich wartości liberalnych.
Według Camerona, Wielka Brytania musi bardziej energicznie bronić swojej tożsamości narodowej aby zapobiec krzewieniu się różnych form ekstremizmu. Tym samym dał do zrozumienia, że rząd brytyjski zajmie twardsze stanowisko wobec ugrupowań propagujących islamski ekstremizm.


Co chce nam zafundować żądna władzy Angela Merkel?

Przede wszystkim napływ imigrantów tureckich, którzy nie chcą się integrować z innymi społecznościami. Przywożą ze sobą własną kulturę i własne przyzwyczajenia. Żyją w swoich kręgach, nie garną się do nauki i nie grzeszą pracowitością. Jeśli tylko mogą - żyją na zasiłkach, obciążając tym  w niebezpieczny sposób budżety państw.

- Jeśli w Europie Zachodniej pojawiają się protesty przeciwko imigracji, to nie dlatego, że Turek czy Węgier pracuje w naszych firmach, ale przede wszystkim wskutek dyskomfortu związanego z  różnicami kulturowymi. Prawdziwym problemem jest brak asymilacji. Te społeczności na ogół nie tylko się nie asymilują, ale wręcz zamykają się w swoich kręgach. W założeniu o konieczności wspierania się imigracją wiele jest iluzji, mitów i niedopowiedzeń. - Andrzej Lubowski ,publicysta ekonomiczny.

Nie tylko Niemcy i Brytyjczycy mają problemy z islamskimi imigrantami. Podobnie dzieje się we Francji, Austrii czy Belgii. Obcokrajowcy tworzą własne enklawy, fanatycznie przestrzegają rytuałów starając się przy tym zdominować europejską religię i kulturę.  Nasi goście domagają się zdjęcia z miejsc publicznych krzyży - chociaż to oni powinni dostosowywać się do  rzeczywistości Starego Kontynentu, a nie na odwrót. Sami lansują własną religię i zabiegają o budowę kolejnych meczetów, tak obco wyglądających w europejskim krajobrazie.
Wprowadzanie na siłę  religii i zwyczajów pochodzących z innych kręgów kulturowych, często doprowadza do wielu konfliktów.

Nie da się zmienić mentalności Turków i wiemy to po przykładzie Niemiec. To właśnie Niemcy są symbolem porażki  "Multikulti" , a potwierdzeniem tego niech będą bulwersujące słowa premiera Turcji wypowiedziane w 2011 roku podczas wizyty w tym kraju:

Nie dajcie się asymilować. Uczcie się najpierw tureckiego, a potem niemieckiego - radził żyjącym w Niemczech Turkom turecki premier Recip Erdogan.

Zanim wypowiemy się na temat przystąpienia Turcji do Unii Europejskiej - dobrze się zastanówmy. Europy nie stać na kolejnych imigrantów, którzy nie tylko , że się nie asymilują, ale - nie chcąc się uczyć i pracować, stają się obciążeniem dla uczciwych podatników. Zachcianka kanclerz  Angeli Merkel może spowodować pogłębienie kryzysu gospodarczego całej Unii...



             POLEĆ STRONĘ ZNAJOMYM. RAZEM MOŻEMY WIELE ZMIENIĆ!

                                                                  *    *    *


Źródło:

http://m.forsal.pl/makroekonomia/wskaznik-pmi-dla-przemyslu-niemiec-spadl-do-489-pkt-w-marcu
http://swiat.newsweek.pl/merkel-chce-dalej-byc-kanclerzem,94071,1,1.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_liczby_ludno%C5%9Bci
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/angela-merkel-chce-przyspieszenia-rozmow-z-turcja-,1,5428825,wiadomosc.html
www.wprost.pl/ar/232344/Multikulti-bez-multi/?I=1463
http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100327/REPORTAZ/744947937
http://wyborcza.pl/1,76842,9179906,Turecki_premier_drazni_Niemcow.html#ixzz2PQIIp5Jv

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz