wtorek, 2 kwietnia 2013

Czy Unia Europejska dąży do legalizacji pedofilii?

Skąd takie bezsensowne przypuszczenie? Okazuje się , że nie jest bezpodstawne i po zapoznaniu się z dowodami, można zacząć się martwić.

Nie każdy przeczytał zawartość Traktatu Lizbońskiego, ale o ile pamiętam, większość społeczeństwa była za jego przyjęciem - także nasi politycy, a wśród nich ... prawnicy. Przypomnę, że prezydent Lech Kaczyński, który podpisał Traktat Lizboński, z wykształcenia  był ... również prawnikiem.

Szkoda, że prezydent postawił swój podpis pod dokumentem, który budzi liczne kontrowersje. A sprawa jest ważna bo, dotyczy dzieci: istot bezbronnych i całkowicie uzależnionych od tego, jak dorośli pokierują  ich życiem.
Przytoczmy treść artykułu, który niepokoi uważnego czytelnika:

    Treść strony numer 412, Artykuł 21. Karty Praw Traktatu Lizbońskiego jest identyczna do treści Artykułu 2-81 z Eurokonstytucji, i głosi co następuje :

“Każda forma dyskryminacji na podstawie (…) orientacji seksualnej lub jakiegokolwiek innego czynnika, jest zabroniona”.

    W poprzednio obowiązującym traktacie - w Traktacie Nicejskim do powyższego artykułu był dołączony dodatkowy protokół, który wykluczał pedofilię z ochrony przed dyskryminacją (NJS 16 Sierpień).

    Biuro Informacji Unii Europejskiej ( EU Information Office) na zapytanie o pedofilię potwierdziło, że w Traktacie Lizbońskim nie ma dodatkowego protokołu, który wskazywałby na to, że pedofilia jest wypaczeniem, a nie orientacją seksualną.

    Dlaczego? Możemy  tylko się domyślać.

   Są na naszym globie takie państwa, gdzie pedofilia jest szeroko rozpowszechniona, a posiadanie przez mężczyzn ... nieletnich chłopców wykorzystywanych do zabaw cielesnych - podnosi społeczny prestiż. Zapytacie gdzie tak się dzieje? Chociażby w Afganistanie.

    Są również ludzie, którzy ukrywają swoje skłonności i pozostają szanowanymi politykami, a także europolitykami. Jakiś przykład ? Proszę bardzo ... Daniel Cohn-Bendit.
W wyborach w 1999r. wszedł do Parlamentu Europejskiego z listy francuskich Zielonych, a w 2004r. – z listy Zielonych niemieckich.

   W 1975 roku Cohn Bendit wydał autobiograficzną książkę , w której zamieścił następujący opis:

    "W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad 2 lata. Mój ciągły flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały jak mnie podrywać. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem...."

    Powyższe cytaty stały się podstawą do oskarżenia go o pedofilię , które zostało sformułowane w 2001 r przez niemiecką dziennikarkę Bettina Röhl .

    Czyżby temat usankcjonowania pedofilii stał się przysłowiową kroplą drążącą skałę?

    Politycy unijni wiele razy pokazywali swoją niechęć do wartości moralnych i etycznych, które wynikają  m.in. z poglądów religijnych. Dla większości z nich religia chrześcijańska i jej nauki , to największy wróg zagrażąjący ich pozycji. Społeczeństwa religijne - gdzie wiara traktowana jest jako intymna psychoterapia - są silne i zdrowe moralnie .Co najważniejsze -  potrafią myśleć , a to nie jest na rękę tym, których marzeniem jest ... zniewolenie europejskich narodów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz